Leclerc pewny siebie na przejściowych warunkach
Charles Leclerc powiedział, że praca którą wykonał przed weekendem, aby zwalczyć swoją słabość, opłaciła się. Kierowca Ferrari był drugim najszybszym zawodnikiem w kwalifikacjach, a przesychający tor nie stanowił dla niego wyzwania.
Leclerc zajął drugie miejsce w piątkowych kwalifikacjach do głównego wyścigu, tracąc aż osiem dziesiątych sekundy do najszybszego okrążenia Maxa Verstappena. Lider klasyfikacji generalnej otrzymał pięć miejsc kary na starcie, za wykorzystanie piątej skrzyni biegów w tym sezonie, co oznacza, że Leclerc wystartuje z pierwszego pola.
Monakijczyk niedawno przyznał, że ma problemy przy zmiennej pogodzie, szczególnie ze znalezieniem przyczepności na slickach. Leclerc śmiało stwierdził, że jego występ w Q3 jest nagrodą za włożony wysiłek i walkę ze słabością.
- Nienajgorsze kwalifikacje, zwłaszcza w takich warunkach - powiedział. - Poskładanie wszystkiego w całość jest zawsze trudne. Włożyłem wiele pracy aby lepiej sprawować się w takich warunkach, ponieważ przez kilka weekendów nie czułem się komfortowo. Wygląda na to, że wysiłek się opłacił.
- Wyjechaliśmy trochę zbyt wcześnie podczas ostatniego okrążenia, ale pole position i tak było poza naszym zasięgiem. Max był zbyt szybki, mogliśmy być jedynie odrobinę do niego bliżej - dodał.
Leclerc został zablokowany przez Kevina Magnussena podczas swojego pierwszego przejazdu w Q2. Kierowca Haasa początkowo uderzył tylnym skrzydłem w ścianę, a następnie powoli wracał do garażu, nie ustępując miejsca Leclercowi na szybkim okrążeniu. Za to przewinienie został wezwany do sędziów.
- To było naprawdę trudne. Miałem też Kevina, który wjechał w ścianę a następnie blokował tor przede mną. Nie przejechałem wcześniej okrążenia, więc cała presja była skupiona na tej ostatniej próbie. Ale na koniec wszystko poszło dobrze, więc jestem szczęśliwy, Niemniej cały czas jest dużo pracy do wykonania, aby dogonić Red Bulla.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.