Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

McLaren czuje się mocny

Zespół McLarena czeka poważny sprawdzian podczas GP Kanady, które odbędzie się w najbliższy weekend.

Oscar Piastri, McLaren MCL30

Przez lata McLaren miał problemy z przyczepnością w długich zakrętach przy niskiej prędkości, co w połączeniu z brakiem wydajności aerodynamicznej, pogarszało jego prędkość maksymalną. Wygląda jednak na to, że zespół uporał się z niektórymi ze swoich kluczowych słabości.

Szeroko zapowiadane ulepszenia wprowadzone w 2023 roku w Austrii i Singapurze zapewniły poprawę na szybkich odcinkach, co uczyniło McLarena prawdopodobnie drugim, najlepszym samochodem w stawce na wybranych torach, takich jak np. Katar.

Patrząc na Miami, gdzie McLaren miał przygotowany w pełni ulepszony samochód dla Norrisa i drugi, w którym zastosowano połowę ulepszeń dla Oscara Piastriego, a Ferrari nie wprowadziło jeszcze nowej specyfikacji, McLaren był szybki w zakrętach wymagających dużej siły docisku. Ferrari natomiast miało lepszą przyczepność w wolnych zakrętach.

Carlos Sainz z Ferrari również był najszybszy na wyjściach z zakrętów w Imola, ale zarówno on, jak i Charles Leclerc w porównaniu do Red Bulla i McLarena, stracili wiele czasu na prostych z powodu niewłaściwej strategii wykorzystania energii.

Czytaj również:

Co jednak ciekawe, podczas gdy Ferrari najszybciej przekazywało moc na prostych w Monako, McLareny radziły sobie naprawdę dobrze na niektórych odcinkach przy niskich prędkościach.

- Wygląda na to, że samochód, który zabraliśmy do Miami, zachowywał się dobrze przy niskich prędkościach, przekraczając nasze oczekiwania – powiedział szef zespołu Andrea Stella.

- W Miami dominuje niska prędkość, a jeśli chodzi o Monako, to sektor, w którym mieliśmy największe trudności, to sektor średniej i dużej prędkości - dodał. - Wygląda więc na to, że poziom naszej konkurencyjności zaczyna się w końcu zmieniać i niska prędkość nie wydaje się już wyraźną słabością.

Biorąc pod uwagę dominującą kombinację wolnych zakrętów i długich prostych, gdzie kluczowy jest odpowiedni poziom oporu powietrza, Kanada będzie prawdopodobnie najlepszym sprawdzianem tego, czy McLaren osiągnął swoje cele.

Norris jest jednak ostrożny, w ocenie szans zespołu w Kanadzie, ponieważ wysokie wymagania dotyczące przyczepności i zgodności z przepisami obowiązujące na torze Gilles Villeneuve, będą faworyzowały Ferrari, które okazało się najlepszym samochodem na ciasnych i nierównych torach.

- Nasz samochód spisał się dobrze na kilku torach, ale zdajemy sobie sprawę, że w Kanadzie możemy stracić przewagę – dodał Norris. - Nasi konkurenci prawdopodobnie będą tu silni.

Andrea Stella, Team Principal, McLaren F1 Team, Oscar Piastri, McLaren F1 Team, Lando Norris, McLaren F1 Team, 2nd position, Zak Brown, CEO, McLaren Racing, the McLaren team celebrate

Andrea Stella, Team Principal, McLaren F1 Team, Oscar Piastri, McLaren F1 Team, Lando Norris, McLaren F1 Team, 2nd position, Zak Brown, CEO, McLaren Racing, the McLaren team celebrate

Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images

Stella przypomniał jednak, że McLaren nadal musi poprawić prowadzenie samochodu na krawężnikach i nierównościach, nawet jeśli odnowiona nawierzchnia toru w Montrealu będzie gładsza niż wcześniej.

- Nie jesteśmy w pełni zadowoleni z zachowania samochodu na krawężnikach i na wybojach – powiedział.

- Bawimy się ustawieniami, ale wydaje się, że nie jesteśmy w stanie osiągnąć takich samych właściwości jezdnych i hamowania na krawężnikach, jakie widzimy w niektórych samochodach. Nasi kierowcy dość głośno mówią, że wydaje im się, że inne samochody pokonują krawężniki z większą pewnością.

Tymczasem Stella jest pewien, że ​​zespół nie poświęcił dużej siły docisku, aby poprawić swoje osiągi przy niskich prędkościach. Prawdziwym sprawdzianem będą nadchodzące wyścigi w Barcelonie i Spielbergu.

Czytaj również:

- Celem naszego rozwoju jest upewnienie się, że nie narazimy na szwank niektórych mocnych stron samochodu, szukając możliwości poprawy słabszych cech – powiedział. - Nie jest to możliwe przez cały czas, ale jest to część jakości rozwoju, jaki realizuje każdy zespół.

W 2023 roku GP Kanady było ostatnim wyścigiem „starego” McLarena, zanim wprowadzone zostały ulepszenia. Norris zajmował wtedy dziewiąte miejsce, ale pięciosekundowa kara zepchnęła go za kolegę z zespołu, Oscara Piastriego i oba McLareny nie zdobyły punktów.

Po roku i wyraźnym postępie jaki poczynił zespół, taki scenariusz wydaje się być nie do pomyślenia. Jednak dopiero teraz zespół z Woking przekona się, czy naprawdę posiada wszechstronny pakiet.

Poprzedni artykuł Doohan pokaże się w treningu
Następny artykuł Quo vadis Lance?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry