Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Modyfikacje pod okiem FIA

Red Bull uważa, że reakcja FIA dotycząca „aerodynamicznych sztuczek” stosowanych przez czołowe zespoły będzie miała wpływ na walkę w F1.

McLaren MCL38 rear wing detail

McLaren MCL38 rear wing detail

Autor zdjęcia: Giorgio Piola

Przed GP Stanów Zjednoczonych FIA skierowała pismo do wszystkich zespołów, w którym stwierdziła, że ​​nie może pozwolić na niektóre konstrukcje tylnych skrzydeł, w których pojawiły się dodatkowe szczeliny pozwalające na zwiększenie prędkości na prostej.

W ostatnich tygodniach ponownie skupiono się na zachowaniu tylnych skrzydeł po tym, jak McLaren podczas GP Azerbejdżanu zastosował skrzydło, w którym pod wpływem pędu powietrza górny płat odchylał się delikatnie do tyłu, a powstająca dzięki temu szczelina obniżała opór. Sprytny trik został określony jako „mini-DRS”.

Rywale kwestionowali legalność takiego rozwiązania i poprosili FIA o wyjaśnienia. Chociaż skrzydło przeszło statyczne testy dotyczące elastyczności, FIA wezwało zespół McLarena do zmiany konstrukcji tego elementu aerodynamicznego.

Czytaj również:

Od tego czasu federacja podjęła dalsze działania w celu zdefiniowania, co uważa za dopuszczalne, jeśli chodzi o aerodynamikę i ujawniła, że McLaren był jednym z kilku zespołów, które musiały wprowadzić zmiany w tylnych skrzydłach na GP Stanów Zjednoczonych.

To sprawiło, że Red Bull, który zaprzeczył, że musiał zmodyfikować skrzydła stosowane w Austin, jest przekonany, że działania FIA będą miały wpływ na rywalizację w czołówce F1.

- Drobiazgi robią różnicę, szczególnie gdy samochody są tak blisko siebie – powiedział Christian Horner zapytany, czy uważa, że ruch FIA w sprawie tylnych skrzydeł może wpłynąć na rywalizację.

- Wszystko kręci się wokół minimalnych zysków w osiągach. Na tym polega F1. Więc działania FIA w tej materii będą miały wpływ na obraz rywalizacji.

Szef zespołu McLaren, Andrea Stella, którego ekipa nadal prowadzi w klasyfikacji konstruktorów, sceptycznie podchodzi do tego, czy zmiany będą miały zauważalny wpływ, zwłaszcza, że całkiem sporo zespołów również musiało dokonać modyfikacji.

- Byłbym zaskoczony, gdyby tylko kilka zespołów musiało dokonać zmian w tylnym skrzydle - powiedział.

- Nasze tylne skrzydło zostało zmodyfikowane po Baku zgodnie z wytycznymi FIA, ale to naprawdę niewielki element mający wpływ na osiągi samochodu i nie ma to nic wspólnego ze zmianą osiągów w poszczególnych wyścigach.

- Kiedy FIA zaleciła nam zmianę swojego skrzydła z „mini DRS”, nalegaliśmy, aby rozszerzono badania na inne zespoły, ponieważ inni też wykorzystywali podobne rozwiązania.

Stella uważa, że ​​ostatnia notatka FIA skłoni inne zespoły do zmiany projektów skrzydeł, ale nie sądzi, aby miało to wpływ na obniżenie osiągów.

- Oczywiście inni też stosowali dodatkową szczelinę w tylnych skrzydłach i spodziewam się, że te zespoły będą musiały dokonać zmian tak jak my – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Tajemnice Ferrari
Następny artykuł Stella: Najważniejsze są zasady

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry