Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mylne wrażenie Strolla

Aston Martin wyjaśnił, że wrażenie Lance’a Strolla narzekającego podczas Grand Prix Japonii na dramatycznie słabą prędkość maksymalną samochodu wynikało z różnicy w stanie opon między Kanadyjczykiem i jego głównymi rywalami.

Lance Stroll, Aston Martin AMR24

Stroll nie był w stanie w pełni wykorzystać możliwości poprawionego AMR24 i kwalifikacje zakończył już na Q1. W wyścigu próbował zdobyć choćby punkt, jadąc przez większą część dystansu na granicy pierwszej i drugiej dziesiątki.

To mu się ostatecznie nie udało, a gdy próbował gonić Yukiego Tsunodę, w pełnym irytacji komunikacie radiowym narzekał na niedostatki prędkości maksymalnej.

- To niewiarygodne, jak zła jest nasza prędkość na prostych. Zupełnie jakbyśmy byli w innej kategorii - denerwował się Stroll.

Komunikat Strolla od razu przywołał w pamięci słynną frazę o silniku z GP2, wypowiedzianą kiedyś przez Fernando Alonso, rozczarowanego osiągami jednostki napędowej Hondy.

Czytaj również:

Po wyścigu Mike Krack, szef zespołu, przeanalizował okoliczności dotyczące skargi Strolla i stwierdził, że nie ma to nic wspólnego z niedostatkiem prędkości maksymalnej czy to z powodu oporu, czy zbyt niskiej mocy silnika.

Krack przekonywał, że wrażenie Strolla wynikało z różnicy w oponach. Rywale mieli je w lepszym stanie i dzięki przyczepności szybciej wyjeżdżali z zakrętów.

- To coś, czemu się dokładnie przyjrzałem - powiedział Krack, pytany o sytuację przez Motorsport.com. - Patrząc na całą stawkę, różnice w prędkościach maksymalnych są bardzo małe.

- Jednak na różnych etapach wyścigu opony są w różnym stanie, co przekłada się na różne przyspieszenia na wyjściach z zakrętów. Większość podobnych komentarzy dotyczy właśnie takich sytuacji.

- Jeśli popatrzymy na dane dotyczące mocy, okaże się, że wszystkie samochody są bardzo zbliżone. Decyduje stan opon na różnych etapach wyścigu. Skoro różnice w kompletach wynoszą 10, 12, czy 15 okrążeń, przyspieszenia są zupełnie inne.

Pomiary prędkości maksymalnej na Suzuce wykazały tylko niewielką różnicę między VCARB-01 Tsunody (304,8 km/h) i AMR24 Strolla (303,4 km/h).

Czytaj również:
Lance Stroll, Aston Martin AMR24, Pierre Gasly, Alpine A524

Lance Stroll, Aston Martin AMR24, Pierre Gasly, Alpine A524

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Poprzedni artykuł Punkt dzięki mechanikom
Następny artykuł Przygotowanie opon bolączką Leclerca

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry