Perez wciąż poniżej oczekiwań
Po GP Brazylii Sergio Perez nie wzbogacił konta punktowego Red Bulla, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację zespołu w klasyfikacji konstruktorów.
Sergio Perez, Red Bull Racing RB20
Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images
Szef zespołu Red Bulla, Christian Horner uważa, że nie było powodu, dla którego Perez nie mógłby utrzymać tempa Maxa Verstappena i zdobyć punktów podczas GP Brazylii.
W chaotycznych kwalifikacjach na torze Interlagos obaj zawodnicy Red Bulla pojechali poniżej oczekiwań. Po wznowieniu sesji przerwanej po wypadkach Carlosa Sainza i Lance'a Strolla zarówno Verstappen, jak i Perez nie zdołali poprawić swoich czasów, co oznaczało, że mistrz świata podczas Q2 zajął 12. miejsce, a jego zespołowy partner był pozycję niżej.
Po przesunięciu Verstappena o pięć miejsc na stracie, Perez wystartował z 12. pola, ale w trakcie wyścigu zdołał awansować tylko o jedno miejsce.
To kolejny przykład jak wielka w tej chwili różnica dzieli Meksykanina od Verstappena, który w fenomenalny sposób odrobił straty i w niezwykle trudnych warunkach z 17. pola startowego przebił się na pierwsze miejsce.
- To był trudny wyścig dla Checo - wyjaśnił Horner.
- Obrót na początku wyścigu go pogrążył. To była dla nas kolejna okazja, aby odrobić punkty w klasyfikacji konstruktorów do Ferrari i McLarena, ale niestety nie udało nam z niej skorzystać.
- Oczywiście jest to frustrujące, ale przyjrzymy się temu i mamy nadzieję, że wrócimy silniejsi w Vegas.
Na pytanie, czy istniał jakiś powód, np. techniczny, który powstrzymywał Pereza przed szybszą jazdą w wyścigu, Horner powiedział: - Niczego takiego nie było.
Kolejny wyścig bez punktów, gdy McLaren i Ferrari nadal wyprzedzają Red Bulla w klasyfikacji konstruktorów, wywarł dodatkową presję na Pereza, którego przyszłość w zespole wciąż pozostaje niepewna.
Na pytanie, czy zmiana kierowcy w odpowiednim momencie by pomogła, Horner odpowiedział: - To subiektywna ocena.
- Trzeba spojrzeć na fakty. Ciężko pracujemy z Checo. W Brazylii pojechał z innym podwoziem. Uważam, że wypadł dobrze w sprincie, ale w wyścigu ponownie zawiódł.
Sergio Perez, pomimo posiadania czołowego bolidu, od GP Emilii Romanii odbywającego się w połowie maja, przestał dowozić zadowalające wyniki dla swojego zespołu.
Od tamtej pory Meksykanin nie zdobył dla austriackiej ekipy żadnego podium, co skutkowało ogromną stratą punktów w klasyfikacji konstruktorów do będącego aktualnie na czele McLarena.
Po wyścigu na Imoli Red Bull miał przewagę 114 punktów nad brytyjską ekipą, a aktualnie, przez gorszą dyspozycję zespołu oraz Meksykanina, spadli na trzecie miejsce ze stratą 49 punktów do pierwszego miejsca na trzy wyścigi przed końcem sezonu.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.