Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Przerwa Ricciardo szybko zleciała

Pomimo frustracji wymuszoną przerwą, Daniel Ricciardo przyznał, że czas poza torem szybko mu upłynął.

Daniel Ricciardo, AlphaTauri

Ricciardo, który cały rok spędzić miał w roli kierowcy rezerwowego oraz poświęcać się pracy w symulatorze i zadaniom marketingowym, niespodziewanie wrócił do wyścigowego etatu jeszcze przed połową sezonu. We wspieranym przez ORLEN AlphaTauri zastąpił spisującego się poniżej oczekiwań Nycka de Vriesa.

Radość z powrotu nie trwała jednak długo. Już podczas trzeciego weekendu od czasu comebacku Ricciardo zaliczył wypadek, w wyniku którego złamał kość śródręcza w lewej dłoni. Konieczna była operacja. Australijczyk pauzował niespełna dwa miesiące, opuszczając w tym czasie pięć (łącznie z tym rozpoczętym na torze Zandvoort) weekendów. Początkowo zwycięzca ośmiu wyścigów w F1 celował w powrót na Grand Prix Kataru. W ostatniej chwili postanowił jednak dać dłoni dodatkowy czas i wróci za kierownicę w najbliższy weekend w amerykańskim Austin.

- Dobrze jest wrócić - przekazał Ricciardo. - Moja ręka ma się już lepiej, a pobyt w symulatorze pomógł w ocenie jej stanu. Sprawdziłem ją tydzień przed rundą w Katarze. Nie czułem jednak, że mam w niej pełny potencjał, więc postanowiłem spędzić kolejne dni w Wielkiej Brytanii i pracowałem w symulatorze. W końcu poczułem, że jestem gotowy do jazdy.

- Moja generalna kondycja fizyczna jest w porządku. Trenowałem tak dużo, jak tylko mogłem, chociaż oczywiście przez pewien czas ruchy lewą ręką były ograniczone.

- Oglądanie tych kilku poprzednich wyścigów było frustrujące, zwłaszcza, że ponownie bardzo chciałem się ścigać, a po dwóch rundach musiałem nacisnąć przycisk „pauza”. Jednak czas bez rywalizacji minął dość szybko.

Czytaj również:

Pod nieobecność Ricciardo zespół AlphaTauri wprowadził poprawki do swojego AT-04. Te polepszyły osiągi samochodu. Zastępujący Australijczyka Liam Lawson zdobył dwa punkty w Singapurze. Zadowolony z formy bolidu częściej był też Yuki Tsunoda.

- Samochód trochę się zmienił od czasu, kiedy po raz ostatni nim jeździłem. Symulator okazał się pomocny i mogłem się zorientować, co dały wprowadzone zmiany. Poczułem ich efekt, chociaż to w pełni uda się dopiero na torze.

- Byłem obecny w Singapurze, gdzie poprawki pojawiły się po raz pierwszy i interesująco było słuchać komentarzy i opinii, które w większości były pozytywne. Nie mogę się doczekać, aby przekonać się o tym samemu.

Jedyny trening przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych ruszy w piątek o godzinie 19:30 polskiego czasu.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Aston Martin nie jest bezbronny
Następny artykuł Horner też zaprzecza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry