Red Bull najważniejszy dla Tsunody
Kierowca AlphaTauri Yuki Tsunoda zapewnił, że pomimo plotek łączących go z Astonem Martinem, to rodzina Red Bulla jest dla niego priorytetem.
Tsunoda dołączył do Formuły 1 w 2021 roku i od tamtej pory związany jest z AlphaTauri. We wspieranej przez ORLEN ekipie pozostanie również na sezon 2024. Jego partnerem będzie Daniel Ricciardo.
Więcej znaków zapytania dotyczy kampanii 2025. Kontrakt Sergio Pereza w Red Bullu wygasa po sezonie 2024. Jeśli Meksykanin nie zostanie w Milton Keynes, jednym z kandydatów do jego zastąpienia może być Tsunoda. W całej układance ważna jest też Honda, która wspiera japońskiego kierowcę, dostarcza obecnie jednostki napędowe zespołom Red Bulla, ale od 2026 roku połączy siły z Astonem Martinem.
To wznieciło spekulacje na temat potencjalnej zmiany barw przez Tsunodę. Sam kierowca zapewnił jednak, że nie myśli w ogóle o Astonie Martinie i chciałby w przyszłym roku zasłużyć na awans do Red Bull Racing.
Pytany w Katarze czy wierzy, że dostanie szansę jazdy u boku Maxa Verstappena, Tsunoda odparł:
- Szczerze powiedziawszy, mam taką nadzieję. Przede wszystkim, nie chciałbym, aby Red Bull coś źle zrozumiał. Na przykład, że koncentruję się teraz na Astonie Martinie. Jestem obecnie w AlphaTauri. Mój związek z Red Bullem trwa odkąd skończyłem 18 lat. Skupiam się więc, by dawać z siebie wszystko dla Red Bulla, a nie Astona Martina.
- Mam nadzieję, że właściwie wszystko odczytują i na poważnie myślą o mojej przyszłości. Jeśli będę spisywał się dobrze jako kierowca, mam nadzieję, że będą rozważać moją kandydaturę.
Tsunoda chce być pewien, że w Red Bullu nie myślą, iż przyszły związek Hondy i Astona Martina ma na niego jakiś wpływ. Wierzy też, że Hondzie zależy przede wszystkim na sukcesie japońskiego kierowcy, niezależnie od zespołu, w jakim występuje.
Na pytanie czy zapowiedziana współpraca Hondy i Astona Martina może wpłynąć na decyzje Red Bulla, Tsunoda odpowiedział:
- Jeśli tak by się stało, nie byłbym zadowolony. Nie wiem, jak przebiegają rozmowy między Hondą i Red Bullem. Honda nadal dostarcza jednostki napędowe. Z tego co jednak rozumiem, podejście w Hondzie jest takie, że chodzi o sukces japońskiego kierowcy i dla nich nie ma znaczenia, gdzie będę jeździł.
- Chcą, aby japoński kierowca odnosił sukcesy. Oczywiście, fajnie byłoby pracować razem i razem osiągać sukcesy, ale koniec końców, nie ma to dla nich takiego znaczenia. I to mi się właśnie w Hondzie podoba. Nie obchodzi ich, w jakim jesteś zespole. Nie wydaje mi się, aby koncentrowali się na Astonie Martinie czy czymkolwiek innym.
- Skupiają się na kierowcy, na Yukim Tsunodzie. Chcą, abym odnosił sukcesy.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.