Russell ostrożnie o szansach
George Russell przyznał, że trudno w tym momencie przewidzieć czy Mercedes będzie w przyszłym roku zdolny do walki o zwycięstwa w Formule 1.
Mercedes od czasu rewolucji technicznej, która istotnie zmieniła samochody w 2022 roku, nie jest w stanie na poważnie włączyć się do walki o najważniejsze trofea. Ubiegłoroczny W13 był zupełnie nieudany - choć Russell zdołał wygrał wyścig na Interlagos - a W14 również zawiódł oczekiwania.
W Brackley już w dużej mierze koncentrują się na sezonie 2024, a Toto Wolff wierzy, że podobnie jak Aston Martin i McLaren, Mercedes również może w krótkim czasie zanotować znaczący progres.
- Chodzi o poprawę nie rzędu dwóch dziesiątych sekundy, lecz o pięć dziesiątych sekundy. Gdy to się uda, wrócimy do gry. Myślę, że to jest możliwe - stwierdził niedawno Wolff.
Nieco ostrożniej wypowiada się Russell, uznając, że tak naprawdę trudno przewidzieć w tym momencie, jak ułoży się stawka w przyszłym roku.
- Nie da się niczego przewidzieć - przyznał Russell. - Nikt nie spodziewał się, że Aston Martin zrobi zimą tak duży krok i nikt przewidział, iż McLaren będzie nagle drugim lub trzecim samochodem w stawce.
- Dzięki rozwojowi w obszarze aerodynamiki i godzinom w tunelu, taki zespół jak Williams też może nagle poczynić znaczący postęp. Najważniejsze, abyśmy nadal koncentrowali się na tym, co możemy poprawić. Oczywiście, biorąc pod uwagę, jak utalentowanych ludzi mamy w ekipie, celem jest walka o tytuł w przyszłym sezonie.
- Jednak nie powiemy teraz z ręką na sercu, że na pewno uda się to osiągnąć.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.