Verstappen zły na Russella
Kierowca Red Bulla nie potrafi zrozumieć, dlaczego Brytyjczyk tak mocno ryzykował już w pierwszych zakrętach sprintu F1 w Azerbejdżanie.
Max Verstappen i George Russell stoczyli intensywną walkę o trzecie miejsce na pierwszych metrach sprintu F1 w Azerbejdżanie. Holender kiepsko wystartował, dając Brytyjczykowi szansę na atak zaraz po starcie.
Zawodnik Mercedesa atakował dwukrotnego mistrza świata od wewnętrznej w kilku kolejnych zakrętach, ostatecznie blokując koło i uderzając w bolid Red Bulla z numerem 1.
Kontakt między zawodnikami skutkował dziurą w sekcji bocznej RB19 prowadzonego przez Maxa Verstappena. Holender wrócił na trzecią pozycję, atakując swojego rywala od razu po zakończeniu neutralizacji za samochodem bezpieczeństwa.
- To nie jest wyjaśnione, ale po prostu nie rozumiem, dlaczego podjął tak duże ryzyko. Wszyscy mamy zimne opony, łatwo zablokować koło. To jego wspaniała wymówka: "ah zablokowałem koło, spójrz na nagranie". Cóż, to nie ma sensu. Ale w porządku. Nadal dostaliśmy się na trzecie miejsce, nadal mamy kilka dobrych punktów - powiedział Verstappen od razu po sprincie.
Na mecie sprintu Max Verstappen zameldował się na trzecim miejscu, a George Russell na czwartym. Jeszcze przed wywiadami Holender i Brytyjczyk wymienili między sobą kilka słów, jednak jak stwierdził urzędujący mistrz świata, nie doszli do porozumienia.
- W sekcji bocznej jest dziura. Nie wygląda to najlepiej, ale tak już teraz jest. Musimy skupić się na jutrze - dodał kierowca Red Bulla, który ruszy do niedzielnego wyścigu w Baku z drugiej lokaty.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.