Podczas Grand Prix Kanady Norris podczas desperackiej próby wyprzedzenia zespołowego kolegi na 66. okrążeniu popełnił błąd i najpierw wjechał w tylną oponę zespołowego partnera, po czym wypadł z toru, kończąc wyścig na bandzie.
Zanim wrócił do garażu, przeprosił przez zespołowe radio swój zespół: - Przepraszam. To całkowicie moja wina. Mój błąd. Głupota z mojej strony.
Brytyjczyk natychmiast wziął pełną odpowiedzialność za incydent, który może poważnie mu zaszkodzić w walce o pierwsze mistrzostwo świata kierowców. Piastri był w stanie kontynuować wyścig i ukończyć go na czwartym miejscu, zwiększając swoją przewagę nad Norrisem do 22 punktów.
Jednym z szefów zespołu F1, który jest przyzwyczajony do zarządzania parą kierowców walczących o tytuł, jest Wolff, który był świadkiem trudnej współpracy pomiędzy Lewisem Hamiltonem, a Nico Rosbergiem w Mercedesie.
Zapytany, jak sobie radził z takim scenariuszem, Wolff powiedział: - Cóż, widziałem ten film i byłem jednym z głównych aktorów.
- To trudne, ponieważ kierowców, którzy mogą walczyć o mistrzostwo, nic nie jest w stanie zatrzymać.
- Myślę, że sukces w takiej sytuacji polega na ustaleniu jasnych zasad.
- Oczywiście wszystko się komplikuje, kiedy twoim celem jest również mistrzostwo konstruktorów. Wtedy jednak można argumentować: - Musimy wygrać mistrzostwo konstruktorów. Musimy zdobyć te punkty.
Lando Norris, McLaren
Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images via Getty Images
Wolff zauważył, że para McLaren nie ma tej samej dynamiki, jaką widział w przypadku Hamiltona i Rosberga, którzy będąc przyjaciółmi stali się zaciekłymi rywalami.
- To trochę inna sytuacja od tej, którą mieliśmy u nas - kontynuował Wolff. – Ale w tym przypadku też potrzebne jest silne zarządzanie.
- My to opanowaliśmy i jestem pewien, że ci goście też się tego nauczą.
McLaren od dawna stawia na swoje wewnętrzne zasady znane jako „papaya rules”, które dotyczą wewnątrzzespołowej rywalizacji i zaangażowania.
W rozmowie z mediami po Grand Prix Kanady Norris powiedział: - Nasza zasada numer jeden to nie nawiązywać kontaktu z zespołowym kolegą na torze, a ja właśnie ją złamałem.
- McLaren to moja rodzina. Ścigam się dla nich i w każdy weekend daję z siebie wszystko, więc kiedy zawodzę i zrobię z siebie głupka jak w Kanadzie, to bardzo tego żałuję.
- Nie jestem z tego dumny i źle się z tym czuję, bo zawiodłem swój zespół, dlatego przepraszam Oscara i cały zespół – dodał Norris.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy