Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Isack Hadjar, Racing Bulls

Mogło być lepiej?

Isack Hadjar był zaskoczony słabym tempem Racing Bulls w Grand Prix Kanady.

Hadjar i jego kolega z zespołu, Liam Lawson, zdobyli łącznie 20 punktów w trzech ostatnich europejskich wyścigach, ale chociaż ich tempo w Kanadzie początkowo wyglądało obiecująco, żaden z nich nie był w stanie dotrzymać tempa pozostałym zespołom środka stawki.

Startując z 12. miejsca po otrzymaniu kary przesunięcia o trzy miejsc na starcie za blokowanie Carlosa Sainza, Hadjar powiedział, że nadmierna degradacja opon przekreśliła jego szanse na awans już na początku wyścigu.

- Myślę, że wszystko poszło nie tak - zauważył. - Miałem duże zużycie pośrednich opon i tempo było po prostu bardzo słabe. To wszystko.

Czytaj również:

- Od początku weekendu mam problem z opanowaniem samochodu, przez co miałem niską pewność siebie w kwalifikacjach. P9 było w porządku, ale wywalczyłem tę pozycję walcząc z samochodem.

Zapytany, dlaczego jego wyścig nagle stał się tak trudny, Francuz odpowiedział: - Nie wiem. W Barcelonie było cieplej, a byliśmy szybsi, więc to nie jest kwestia temperatury.

Lawson, nie poradził sobie lepiej po tym, jak miał problemy z odpowiednim wykorzystaniem opon w kwalifikacjach, co dało mu 19. miejsce na starcie. Startując z alei serwisowej z nowym zespołem napędowym, Nowozelandczyk również nie miał tempa, aby odegrać znaczącą rolę w wyścigu, a problem z chłodzeniem zmusił zespół do wycofania jego samochodu na 53. okrążeniu.

- Prawda jest taka, że ​​dzisiaj nie mieliśmy wystarczającego tempa, aby walczyć o pierwszą dziesiątkę -przyznał szef zespołu Laurent Mekies. - Isack miał dużą ziarnistość pośrednich podczas pierwszego stintu i niestety musieliśmy wycofać samochód Liama ​​z powodu problemu z układem chłodzenia.

- Walka w środku stawki jest zacięta i nawet jedna dziesiąta sekundy może zrobić różnicę.

Czytaj również:

- Jednak patrząc wstecz o kilka miesięcy, każda nawet mała poprawa, jaką poczyniliśmy jako zespół, została dokonana po trudnych weekendach, takich jak ten w Kanadzie.

Bezpośredni rywale Racing Bull zdobyli punkty w Montrealu, a na prowadzeniu w drugiej grupie zespołów wciąż jest Williams z 55 punktami.  Haas i Racing Bulls mają po 28 punktów.

Poprzedni artykuł Vasseur nie spodziewa się cudu
Następny artykuł Wolff radzi

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości