Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx

Za późno na zmiany

Producenci jednostek napędowych w Formule 1 ostrzegli FIA, że jest już zbyt późno na radykalne zmiany w regulacjach silnikowych, wchodzących w życie w sezonie 2026.

Tomasz Kaliński Jonathan Noble
Opublikowano:
Oscar Piastri, McLaren MCL38, in the queue to leave the pits

Tydzień temu FIA przedstawiła koncepcję samochodów, które wyjadą na tory w 2026 roku. Dawno zapowiedziana rewolucja obejmie nie tylko konstrukcję bolidów, ale również silniki.

I właśnie z jednostkami napędowymi – przede wszystkim chęć równego udziału w dostarczaniu mocy między komponentem spalinowym i elektrycznym – związane są pewne obawy. Wspomniany podział stworzony zostanie poprzez nałożenie limitu przepływu paliwa. Łatwo byłoby go więc zmodyfikować, wspomniany limit zwiększając.

Podczas weekendu w Kanadzie Nikolas Tombazis, szef ds. bolidów jednomiejscowych w FIA, zasugerował, że ogłoszone przepisy mogą wymagać dopracowania w niektórych obszarach, a otwarci na zmiany mieliby być także producenci jednostek napędowych.

- Jeśli jakieś zmiany okażą się potrzebne, jestem przekonany, że producenci jednostek napędowych pomogą i będą współpracować – stwierdził Tombazis.

Czytaj również:

Jednak zgodnie z tym, co uchwalono, jakiekolwiek zmiany w przepisach na 2026 rok wymagają jednomyślnej zgody tych dostawców, którzy zdecydowali się pozostać zaangażowani lub zapowiedzieli wejście właśnie przy nadchodzącej okazji – jak na przykład Audi. A ci już dawali do zrozumienia, iż obecne zaawansowanie prac nie daje dużego pola manewru.

- Jeśli chodzi o jednostki napędowe, statek już odpłynął – uznał Toto Wolff z Mercedesa. - Są zespoły, które mają poczucie, że są w tyle, ale i takie, w tym producenci, którzy wiedzą, iż wykonali dobrą pracę. To normalne przy nowych przepisach.

- W przypadku konstrukcji samochodu, istnieją zmiany, które są możliwe i potrzebne. Ale jeśli chodzi o silniki, prace są już zbyt zaawansowane.

Czytaj również:

Podobną opinią podzielił się Bruno Famin z Alpine: - Musimy być ostrożni. W przypadku nadwozia, zrobiono niewiele. Natomiast nad jednostkami napędowymi pracujemy już od dwóch lat.

Z kolei Christian Horner, z ekipy Red Bulla, która tworzy własny silnik, uważa, że pewne zmiany nadal są możliwe. Rozumie też opór konkurencji.

- Zawsze jest ktoś, kto nie chce zmian – powiedział Horner. - Jednak to FIA decyduje. Według mnie nie jest za późno. Mają wiedzę i symulacje. Trzeba patrzeć pod kątem dobra F1 i wziąć coś, co stworzy najlepsze ściganie. Ufam im i FOM, że podejmą właściwe decyzje.

Czytaj również:

Polecane video:

Oglądaj: Podsumowanie GP Kanady 2024

503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Bottas wciąż bez punktów
Następny artykuł Mercedes przyjazny kierowcy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry