Kristoffersson znowu najlepszy
Po dominacji podczas inauguracji sezonu World RX w Szwecji, Johan Kristoffersson okazał się najlepszy także w drugiej odsłonie cyklu w węgierskim Nyirad. Damian Litwinowicz nie dostał się do niedzielnego finału.
Johan Kristoffersson, Volkswagen Polo
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Rozczarowany wynikami z poprzedniego dnia, Johan Kristoffersson zaciekle walczył, aby odnieść 43. triumf w karierze w Mistrzostwach Świata FIA Rallycross w Nyirad na Węgrzech, gdzie odbyła się druga runda tegorocznego World RX.
Dobę wcześniej Kristoffersson po zaciętym starciu z rodakiem Kevinem Hansenem wypadł z toru w opony już w pierwszym zakręcie. Sześciokrotny mistrz świata znalazł się w podobnej sytuacji w niedzielnym drugim wyścigu, kiedy utknął między Timmym Hansenem i Niclasem Gronholmem. Tym razem, pomimo uszkodzonego samochodu, udało mu się uzyskać najszybsze okrążenie – a zarówno w półfinale, jak i finale prowadził od startu do mety.
Przewaga Kristofferssona w finale wyniosła miażdżące 10,8 sekundy nad jego najbliższym rywalem, kolegą z zespołu KMS – HORSE Powertrain, Ole Christianem Veibym, który przewodził zespołowi dysponującemu samochodami napędzanymi zrównoważonym paliwem w czwartej odsłonie nowego „Battle of Technologies” World RX.
- Wczorajszy dzień nie był najlepszy, ale dziś było o wiele lepiej! - przyznał 35-latek. - Wielkie podziękowania dla zespołu. Wczoraj wieczorem pracowali niezwykle ciężko, aby dokonać napraw i przygotowali mi bardzo szybki samochód.
- To było wspaniałe doświadczenie tutaj na Węgrzech i miło było zobaczyć tylu fanów. Dobrze wystartowałem w finale i mogłem od tego momentu kontrolować wyścig, nie naciskając za bardzo. Po prostu starałem się jechać płynnie i unikać błędów. Gdybym potrzebował prawdziwego „zabójczego” okrążenia, jestem pewien, że mógłbym pojechać szybciej – dodał Kristoffersson.
Veiby wykorzystał jokera na pierwszym okrążeniu biegu finałowego, aby pokonać kilku swoich konkurentów i uzyskać świetny wynik dla ekipy Kristoffersson Motorsport. Klara Andersson w swoim elektrycznym PWR RX1e zajęła trzecie miejsce. Szwedka zaryzykowała, zakładając deszczowe opony na ostatni wyścig, a nagrodą za bohaterskie odpieranie ataków braci Hansen, było jej drugie miejsce na podium w tym sezonie.
Timmy Hansen nękał Klarę Andersson przez cały finał, ale były mistrz świata ostatecznie nie był w stanie jej pokonać i musiał zadowolić się czwartym miejscem przed młodszym bratem Kevinem.
World RX, Nyirad, Hungary
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
René Munnich zajął szóste miejsce awansując do finału po raz pierwszy w tym roku. Zwycięzca soboty, Niclas Gronholm, był sfrustrowany, kiedy musiał wycofać się w trakcie półfinałów. Powtórki podium nie wykonał także bohater gospodarzy Janko Wieszt, który mocno uderzył w ścianę.
W seriach wspierających cykl mieliśmy powtórkę z Holjes, ponieważ Nils Andersson (RX2e), Patrick O’Donovan (Euro RX1) i Nils Volland (Euro RX3), powtórzyli swój sukces sprzed trzech tygodni.
Mniej udany weekend zaliczył Damian Litwinowicz startujący Audi S1 zespołu Volland Racing. Polak zakończył sobotnie zmagania na doskonałym drugim miejscu w ERX SuperCars. Niestety w niedzielnej, czwartej kwalifikacji Damian dojechał za Alesem Fucikiem i półfinał rozpoczął z drugiego pola startowego. Bieg półfinałowy kierowca Audi ukończył na czwartym miejscu i nie dostał się do finału, kończąc ostatecznie zawody na ósmym miejscu.
Kolejną odsłoną World RX będą zawody w belgijskim Mettet w dniach 17-18 sierpnia.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.