Gładysz najszybszy w Barcelonie
Maciej Gładysz uzyskał najszybszy czas podczas pierwszej popołudniowej sesji testów Formuły 3 w Katalonii.
Maciej Gładysz, ART Grand Prix
Juniorzy przenieśli się z toru w Jerez na Circuit de Barcelona-Catalunya, gdzie kontynuują treningi przygotowujące ich do przyszłorocznego sezonu F3. W gronie 30 kierowców widnieje nazwisko jednego Polaka - Maćka Gładysza, który związał się z ekipą ART Grand Prix.
17-latek rozpoczął jazdy w Barcelonie od zajęcia dziś rano 20. miejsca, a następnie uplasował się na czele tabeli w popołudniowej sesji. Wynik ten osiągnął mając zaledwie tydzień doświadczenia w nowym samochodzie.
– Szczerze mówiąc, dzisiejszy dzień był całkiem dobry - mówił. - Za każdym razem, gdy wyjeżdżamy na tor, budujemy nasze tempo, a z każdym przejazdem coraz lepiej rozumiem samochód.
– To dopiero mój drugi raz za kierownicą nowego bolidu, więc myślę, że idzie całkiem nieźle. Ostatni przejazd po południu też poszedł dobrze – udało mi się złożyć okrążenie, choć wciąż można było coś poprawić, więc mogło być lepiej, ale ostatecznie wynik jest w porządku i jestem z niego zadowolony.
– Jutro będzie nowy dzień, więc spróbuję to powtórzyć. Postaram się zrobić lepsze okrążenie, ale samo powtórzenie wyniku byłoby miłe.
– Myślę, że i ja i zespół zrobiliśmy duży krok naprzód. Za każdym razem, gdy wyjeżdżamy na tor, robimy jakiś postęp z autem. I jak na razie idziemy w dobrym kierunku. Od Jerez do teraz udało mi się poprawić wiele rzeczy. Chodzi o składanie okrążeń, dogrzewanie opon i pozycję na torze – myślę, że dziś te elementy dobrze zagrały. Zobaczymy, jak wszystko pójdzie jutro, bo warunki będą lepsze.
Maciej Gładysz, ART Grand Prix
– Ale jak na dziś, jestem zadowolony z tego, jak zakończyliśmy dzień i z tego, że lepiej rozumiem samochód. Wielkie, wielkie podziękowania dla zespołu.
– Różnica jest naprawdę duża, ponieważ przed testami jeździłem w Eurocup-3, a teraz, mimo że to dopiero mój drugi raz w F3, zrobiłem już pewne postępy.
– Szybkie zakręty stanowią sporą różnicę. Hamulce też są inne, a DRS i prędkości na prostych także stanowią spory skok. Ale teraz nabieram pewności siebie i myślę, że idzie mi całkiem dobrze.
– Może w Jerez nie było tak dobrze, ale to są testy posezonowe, więc wciąż jest dużo czasu przed Australią – to tam wszystko będzie najważniejsze.
– A teraz, podczas tych dni w Barcelonie, myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Moja pewność siebie rośnie, więc bardzo się cieszę, że zakończyłem dzień w ten sposób.
– Po kilku sesjach w zeszłym tygodniu byłem trochę przybity i niezadowolony, ale po dzisiejszych jestem dużo bardziej pozytywnie nastawiony do jutra i moja pewność siebie rośnie.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.