Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ostrzeżenia przed inauguracją sezonu

Kierowcy Formuły E ostrzegają, że inaugurujące sezon 2024-25 E-Prix Sao Paulo może być wyścigiem „ograniczonym przez temperaturę”, ponieważ baterie w bolidach zostaną wystawione na ekstremalne warunki cieplne.

Robin Frijns of the NetherlandsEnvision Racing Jaguar I-TYPE 7

Robin Frijns of the NetherlandsEnvision Racing Jaguar I-TYPE 7

Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / Motorsport Images

Temperatury podczas pierwszego wyścigu sezonu mają przekroczyć 30°C i będą zbliżone do tych z ubiegłorocznego wyścigu, który odbył się w marcu.

W poprzedniej edycji E-Prix Sao Paulo kierowcy mieli problemy z tzw. de-ratingiem, czyli sytuacją, w której energia akumulatora nie jest wykorzystywana optymalnie, co drastycznie obniża osiągi. Mitch Evans, który zajął wówczas drugie miejsce, wskazał ten czynnik, jako powód utraty zwycięstwa na ostatnim okrążeniu na rzecz Sama Birda.

– Myślę, że wszyscy w stawce przygotowaliśmy się na to [de-rating] – powiedział Jake Hughes. – Sądzę, że w zeszłym roku to było zaskoczenie. Z tego, co słyszałem, nikt się na to nie przygotował i wszystko sprowadzało się do natychmiastowych reakcji. Teraz jesteśmy o wiele bardziej świadomi, że może się to zdarzyć w ten weekend, ponieważ zapowiada się podobna temperatura.

- Nie powiedziałbym, że tego oczekujemy, ale myślę, że wszystko zależy od tempa wyścigowego w pierwszej połowie dystansu. Jeśli będzie dużo szybsze niż w zeszłym roku, to z pewnością będziemy musieli właściwie zarządzać.

Wraz z debiutem samochodów Gen 3 Evo, tryb ataku po raz pierwszy będzie obejmował napęd na cztery koła, co nada mu większe znaczenie strategiczne – zespoły i kierowcy będą mogli zdecydować się na jego użycie w późniejszej fazie wyścigu.

Lucas di Grassi Lola Yamaha ABT Formula E Team Lola-Yamaha T001

Lucas di Grassi Lola Yamaha ABT Formula E Team Lola-Yamaha T001

Autor zdjęcia: Alastair Staley / Motorsport Images

Robin Frijns uważa jednak, że tym razem kierowcy mogą być zmuszeni do wcześniejszego skorzystania z Attack Mode, ponieważ wszelkie korzyści z dodatkowych 350 kW mocy mogą zostać zniwelowane przez wysokie temperatury baterii.

- Trudno powiedzieć coś o oponach, bo nie jeździliśmy jeszcze w tak wysokich temperaturach, ale na pewno ograniczeniem będą baterie – mówił. – Jeśli użyjesz Attack Mode pod koniec, to tak naprawdę nie zrobi to większej różnicy.

Zespołowy kolega Frijnsa, Sebastien Buemi, zasugerował również, że zbyt późne użycie trybu ataku może spowodować problemy, jeśli pełne osiem minut (podzielone na dwie aktywacje) nie zostanie wykorzystane przed końcem sobotniego wyścigu.

- Jeśli zwlekasz z tym dość długo, a na tor wjedzie samochód bezpieczeństwa i złączy stawkę, a ty wciąż masz niewykorzystany Attack Mode, może to wszystko zmienić i dać ci szansę na wyprzedzenie wielu rywali – powiedział.

– Ale jeśli zbytnio to odwlekasz i nie wykorzystasz trybu ataku przed linią mety, zostaniesz zdyskwalifikowany. Dlatego znów wszystko sprowadza się do kompromisu między ryzykiem, jakie chcesz podjąć, a temperaturą baterii.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Zapadła decyzja dotycząca pit stopów
Następny artykuł Mistrz nie zwalnia i sięga po pole position

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry