Zapadła decyzja dotycząca pit stopów
Po długim okresie oczekiwania, poznaliśmy decyzję w sprawie wprowadzenia technologii doładowywania bolidów Formuły E podczas wyścigów.
Pascal Wehrlein, TAG Heuer Porsche Formula E Team
Autor zdjęcia: Andreas Beil
System Pit Boost testowany był przez ponad dwa lata. Pozwala on w 30 sekund naładować akumulator samochodu o około 10%. Jego wprowadzenie miało nastąpić wraz z debiutem bolidów Gen 3 w 2022 roku, jednak organizatorzy cyklicznie je przekładali.
Przed inauguracją sezonu 2024-25 w Sao Paulo oficjalnie potwierdzono, że tym razem jest on gotowy. Obawy dotyczące niezawodności i bezpieczeństwa zostały rozwiane, a przedsezonowe testy utwierdziły wszystkich w przekonaniu, że nadszedł czas na wprowadzenie go.
Miesiąc temu w Hiszpanii odbył się pierwszy wyścig testowy, podczas którego została przeprowadzona kluczowa symulacja. To właśnie jej wyniki miały dać ostateczne zielone światło. Technologia Pit Boost jest gotowa, lecz jest jedno ale...
Przepisy będą obligowały wszystkich kierowców do obowiązkowego zjazdu do alei serwisowej tylko i wyłącznie podczas podwójnych rund. Jej debiut nie nastąpi więc w Brazylii, czy Meksyku, a dopiero Arabii Saudyjskiej.
Pomysłodawcom przyświecała idea urozmaicenia wyścigów. To właśnie z tego względu ładowanie zostanie wprowadzone wyłącznie podczas double-headerów. Ma to pozwolić na więcej rozwiązań strategicznych i większą nieprzewidywalność dwóch kolejnych wyścigów.
Chociaż aktualne przepisy obejmują już Pit Boost, jak wskazują źródła Motorsport.com, Światowa Rada Sportów Motorowych FIA ma w przyszłym tygodniu wprowadzić zmiany i między innymi doprecyzować, jaki będzie miał wpływ na Attack Mode.
Tryb ataku był dotychczas jedynym czynnikiem, który przekładał się na strategie. Chociaż zmiany mają mieć pozytywny wpływ na widowisko, budzą mieszane uczucia w padoku i wśród kierowców, którzy nie są przekonani, czy jest to właściwa droga.
- Nie możemy wpuścić wszystkich kierowców do boksów w tym samym czasie, zawsze musi to być jeden samochód na zespół. Połowa stawki, czyli 11 samochodów, zjeżdża na pit-stop na 15. okrążeniu, a druga połowa na przykład na 18. okrążeniu. Jeśli między tymi kółkami pojawi się samochód bezpieczeństwa, da to ogromną przewagę drugiej grupie – ostrzega aktualny mistrz świata, Pascal Wehrlein.
- To nie jest sytuacja, w której może zyskać jeden lub dwóch kierowców. Może się okazać, że z pierwszej pozycji całkowicie wypadniesz poza punktowane miejsca, tylko dlatego, że samochód bezpieczeństwa stworzył niesprawiedliwą sytuację.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze