Martin nic nie musi
Jorge Martin, który zdominował wyścigowy weekend z Grand Prix San Marino i zmniejszył stratę do lidera tabeli sezonu, stwierdził, że nie czuje żadnej presji związanej z koniecznością zdobycia mistrzostwa.
Martin świetnie zaprezenował się w Misano Adriatico. Hiszpan najlepszy był w kwalifikacjach, sprincie oraz wyścigu głównym. Dzięki temu zmniejszył stratę do lidera tabeli, którym jest Francesco Bagnaia, z 50 do 36 punktów.
Pytany czy w jego głowie po tak udanym weekendzie pojawiła się myśl o mistrzowskiej koronie, reprezentant Pramac Racing przerzucił presję na Bagnaię, jako przedstawicielu fabrycznej stajni.
- Mam na myśli to, że chcę po prostu cieszyć się chwilą - stwierdził Martin. - Na pewno moim celem jest wygrywanie wyścigów. Nie jestem jednak kierowcą fabrycznym, więc zdobycie mistrzostwa nie należy do mnie.
- Nie czuję, by spoczywała na mnie taka odpowiedzialność. Natomiast jeśli będę miał szansę, a wygląda na to, że taka obecnie się nadarza, postaram się ją wykorzystać. Mój dzień nadejdzie jednak, gdy będę w ekipie fabrycznej. W tej chwili nie jestem.
- Oczywiście, zdobycie mistrzostwa to generalnie moje zadanie. I moje marzenie. Powiedziałem, że nie czuję odpowiedzialności, ponieważ nie jestem „fabrycznym”. Ale jeśli pojawi się szansa, chwycę ją. Nie mam jednak obsesji.
Pole position z Misano było dopiero pierwszym tegorocznym Martina. W zeszłym roku Hiszpan aż pięć razy ruszał z pierwszej pozycji. Pochodzący z Madrytu jeździec wierzy jednak, że przełamanie pozwoli mu na lepsze występy w czasówce podczas pozostających weekendów sezonu.
- Kiedy byłem w pierwszym rzędzie, walczyłem o podia i zwycięstwa. Szkoda, że w Assen, Silverstone i Austrii startowałem z dalszej pozycji. Sądzę, że mógłbym być w grze o wygrane. Tempo było bardzo mocne. Straciłem tam pewnie kilka dobrych pozycji i punktów. Jednak jestem przekonany, że przez pozostałą część sezonu będę mógł walczyć o pierwszy rząd.
Jorge Martin, Pramac Racing
Photo by: Gold and Goose / Motorsport Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.