Yamaha określiła cele
Nowy szef zespołu Yamahy w MotoGP określił cele na najbliższy sezon.
Fabio Quartararo, Yamaha Factory Racing
Autor zdjęcia: Gold and Goose / Motorsport Images
Yamaha stara się wrócić do formy pozwalającej na nawiązanie walki z czołówką. W 2021 roku tytuł zdobył Fabio Quartararo, ale potem nastąpił stopniowy zjazd formy i obecnie dominują europejscy producenci.
Japończykom udało zachować się usługi wspomnianego Quartararo, obiecując mu wytężone prace nad poprawą motocykla. Na początku roku stery w Yamaha Factory Racing przejął Paolo Pavesio, zastępując Lina Jarvisa. Pod jego dowództwem zespół zaliczył już niezły występ podczas shakedownu oraz pierwszej sesji testowej. Obie tury zajęć odbyły się w malezyjskim Sepang.
Pomimo optymizmu wywołanego tempem podczas testów, Pavesio podchodzi ostrożnie do oczekiwań i nie chce stawiać zespołowi nierealnych celów.
- Mamy cel zmniejszenia dystansu dzielącego nas od tych na szczycie – przekazał Pavesio. - Udaje nam się go zmniejszyć i widać to na stoperze. Jednak inni też nie stoją w miejscu.
- Kluczowe będzie poznanie na ile będziemy lepsi od nich, by tę stratę zmniejszać możliwie najszybciej. Czy zdobędziemy mistrzostwo w 2025 roku? Na pewno nie! Byłoby nierozsądne tak mówić. Jeśli wyznaczysz nieosiągalny cel, pojawia się frustracja.
- Jeśli zaczniemy od miejsca, w którym skończyliśmy w 2024 roku i poczynimy większy krok niż inni, możemy się regularnie meldować w piątce. Tego chcemy. O to nam chodzi. Aby do połowy roku scementować swoją pozycję w czołowej piątce. Najpierw jednak musimy pokonać Aprilię i KTM.
Paolo Pavesio, Managing Director of Yamaha Motor Racing
Autor zdjęcia: Yamaha
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.