Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Błąd Breena

Kajetan Kajetanowicz popisał się drugim czasem na odcinku Hamiltons Folly i zbliżył się na 11,5 sekundy do liderującego w Circuit of Ireland Rally Craiga Breena, który po założeniu zbyt miękkiej mieszanki opon na pierwszą sobotnią pętlę, traci coraz więcej czasu.Przed Mistrzem Europy sklasyfikowano jedynie Elfyna Evansa, który był szybszy o 4,2 sekundy.

Oesowe podium skompletował Josh Moffett (+6,7).- Szkoda wczorajszego dnia. Dzisiaj mam dobre wyczucie. Nie ryzykuję. Ważne są poprawne notatki - komentował Evans.- Staram się zachować spokój, ale atakujemy. Uwierzcie mi atakuję bardzo mocno. Jest wiele śliskich miejsc z błotem. Więcej niż spodziewałem się, ale to piękny oes. Hamiltons Folly będę na pewno pamiętał - podsumował Kajetanowicz.- To dobry poranek. Staramy się atakować. Jesteśmy na Pirelli RK7 [średnie-red.] - mówił Josh Moffett.Za czołową trójką sklasyfikowano Alastaira Fishera (+6,8), Sama Moffetta (+8,2), Martina McCormacka (+10,3) i Craiga Breena (+10,6).- Wszyscy ustanowili bardzo dobre czasy, nie mam sobie nic do zarzucenia. Odcinek był dość trudny. Na końcu było trochę wody - mówił Fisher.- Nie było źle. Czuję, że nie prowadzę dobrze. Czekam na drugi przejazd tego odcinka. Moje notatki nie był najlepsze. Ciężko jest na twardych oponach - mówił Sam Moffett.- Wciąż jest za miękko. Za nami ładny odcinek, wszystko działało. To będzie długi dzień - podsumował McCormack.- Myślałem, że opona będzie bardziej trwała, ale musiałem wycofać się. Popołudniu dobrze wybierzemy ogumienie, więc nie martwię się niczym - mówił Breen.

Czołową dziesiątkę skompletowali Jonathan Greer (+12,5), Jaromir Tarabus (+12,7) i David Bogie (+12,8).
 
- Drugi oes jest w porządku. Na początku jest wiele dużych hop. Po pierwszej wylądowaliśmy dwoma kołami na trawie. Kiedy wjechałem na szczyt byłem za blisko lewej strony - relacjonował Greer.
 
- To bardzo ładny odcinek, podobało mi się. Nie mam dziś dobrego wyczucia i może być lepiej. Samochód działa dobrze. Mamy miękkie opony, ale mogą być za miękkie. Przekonamy się na kolejnym oesie - komentował Tarabus.
 
- Wyjechaliśmy na zbyt miękkich oponach. Szybko zorientowałem się, ze to był zły wybór. Wybrałem supermiękkie, a trasy są bardzo ścierne. Gdzieś świtało mi, by założyć twardsze - żalił się Bogie.
 
- To było trzy kilometry przed metą, więc wydaje mi się, ze mieliśmy szczęście - mówił Ahlin (+16,0), który przebił przednią lewą oponę.

- Myślałem, że ten odcinek będzie bardziej mokry - mówił Jarosław Kołtun (+35,5).
 
- To niesamowity odcinek! Myślę, że jest bardzo trudny, ale samochód może latać na tym oesie. Jedziemy ostrożnie. Miło jest widzieć tylu kibiców - mówił Wojciech Chuchała (+40,1).
 
W klasyfikacji generalnej Breen wyprzedza Kajetanowicza (+11,5), Fishera (+16,7), McCormacka (+56,5) i Tarabusa (+1:03,5).

news aktualizowany...

fot. FIA ERC

Poprzedni artykuł Kajetanowicz goni Breena
Następny artykuł Kajetanowicz atakuje

Najciekawsze komentarze