Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kajto dopingował Nygę

Makowsko-krakowska załoga Wojciech Satoła/Paweł Duniewicz powtórzyła sukces z Rajdu Sławkowskiego, wygrywając trzecią edycję AC Pokale Rajdu Tyskiego.

W przyszłym roku organizatorzy z Automobilklubu Ziemi Tyskiej zamierzają wrócić do Pucharu Polski. - Wszystko zależy od sponsorów i budżetu - powiedział prezes Grzegorz Michalski.

- Fajne zawody - komentował Wojciech Satoła. - Były różne problemy z autem i z załogą, ale generalnie jesteśmy na mecie - to się liczy. Porównując się czasowo z kolegami, prowadziliśmy od początku do końca. Szwankował silnik, mieliśmy kłopoty z odpaleniem auta. Może dogadamy się do następnego startu. Zamierzamy dokończyć sezon w III lidze -  po kolei wszystkie rajdy, ktore będą się odbywały na Śląsku.

W klasie Gość triumfowali Marek Szczypuła i Michał Czernecki. Na drugim miejscu ze stratą 13 sekund do Astry, finiszowali Michał Ranik i Bartłomiej Grzybek w Cinquecento. - Jesteśmy zaskoczeni wynikami - mówił Michał Ranik. - Generalnie nie patrzeliśmy na czasy, bawiliśmy się, bawiliśmy się i jeszcze raz bawiliśmy się! Ja się wystraszyłem przynajmniej raz - nie wiem czy wystraszyłem Bartka. Myślę, że udało się to wczoraj... Jestem bardzo zadowolony, jechało mi się super, organizacyjnie też niczego nie brakowało. Wszystko się udało! Była progresja wyników i to mnie bardzo cieszy - największa chyba na torze Fiata. A myślę, że gdyby nie było jakichś tam drobnych błędów, to możnaby pojechać jeszcze dużo, dużo szybciej. Ale to może za rok!

- Już dwa lata temu Michał mnie pozytywnie zaskoczył, a w tym roku jeszcze bardziej pozytywnie, powiem szczerze - stwierdził pilot Bartek Grzybek. - Dużo lepiej chyba jechało mu się tym samochodem, może też dlatego, że jechaliśmy na sportowej oponie. Michał jechał dużo pewniej. Ja powiem szczerze, że poprzednio mnie parę razy przestraszył, a w tym roku może przez to, że widziałem pewność w jego jeździe, nie było tak źle - aczkolwiek były momenty, gdzie już hamowałem nogami, bo się wydawało, że jest trochę za szybko. Super - uważam, że czasy są naprawdę dobre jak na ten samochód i na to, że Michał jedzie drugi rajd w roli kierowcy.

Największy entuzjazm wśród licznie zgromadzonych kibiców wzbudzały przejazdy Lancera załogi Marek Nyga/Jacek Spentany, oznaczonego numerem 0. Załogę dopingowali na trasie Kajetan i Ola Kajetanowiczowie. - Było świetnie - mówił Marek Nyga. - To mój debiut rajdowy. Będzie Barbórka, dlatego dzisiaj przetestowaliśmy jazdę na opis. Wyszło to bardzo fajnie z Jackiem Spentanym, który mnie pilotował. Jestem bardzo zadowolony z tych pierwszych rajdowych oesów. Rajdowe plany to póki co, tylko Warszawska Barbórka. Myślę, że w następnym sezonie będę nadal jeździł w wyścigach górskich.

Grand Prix o Puchar Prezesa AZT przypadło załodze Zbigniew Matuszyk/Tomasz Bagiński w Imprezie.  Ciekawostka - klasę 2 wygrał Łukasz Dziurka, 21-letni syn Andrzeja Dziurki, jednego z naszych najbardziej utytułowanych kierowców wyścigowych. 90-konne Seicento garażowało pod namiotem Kuzaj Sport, a tym samym pojazdem startował w Grand Prix brat bliźniak Łukasza, Piotr - wyjątkowy pechowiec, bo we wszystkich trzech przejazdach toru Fiata urywała się lewa przednia półoś.

- To moje drugie zawody w życiu - powiedział Autoklubowi Łukasz Dziurka. - Brat mnie namówił do startu. Jeździłem z nim wcześniej, raz jako pilot. Cały czas mu pomagałem, no i spodobało mi się to. Stwierdziłem, że pójdę w ślady taty i spróbuję. W przyszłości celem są oczywiście wyścigi. Mam nadzieję, że uda się wystartować z tatą i bratem w długim dystansie.

- Półoś urywała się zawsze za drugim przejazdem, ale już doszliśmy do perfekcji w wymianie - stwierdził Piotr Dziurka. - Na następnych zawodach już w dwie minuty wymieniamy półoś, szybciej niż w Formule 1! To mój pierwszy sezon i myślę o starcie w kolejnej rundzie wyścigowego Pucharu Polski na torze Poznań. To fajne zawody, duża konkurencja - tylko, że tym samochodem będę musiał startować niestety w klasie Open.

3. AC POKALE RAJD TYSKI
1. Wojciech Satoła/Paweł Duniewicz - Opel Astra GSI 12.26,7
2. Wojciech Janicki/Marcin Roik - Opel Astra GSi +18,0
3. Grzegorz Miksa/Jakub Klos - Citroen Saxo +31,9
4. Zbigniew Skucha-Cieńciała/Zbigniew Cieślar - Renault Clio RS +33,6
5. "Wilu"/"Kwiatek" - Peugeot 106 +36,7
6. Kamil Krupa/Maciej Miklaszewski - Fiat Seicento Sporting +1.17,0

Nyga/Spentany / Fot. Robert Szkuta

Satoła/Duniewicz / Fot. Robert Szkuta

Janicki/Roik / Fot. Robert Szkuta

Miksa/Klos / Fot. Robert Szkuta

Skucha/Cieślar / Fot. Robert Szkuta

Szczypuła/Czernecki / Fot. Robert Szkuta

Ranik/Grzybek / Fot. Robert Szkuta

Matuszyk/Bagiński / Fot. Robert Szkuta

Szepieniec/Batkiewicz / Fot. Robert Szkuta

Dziurka/Porowska / Fot. Robert Szkuta

Fot. Robert Szkuta

Poprzedni artykuł Proton w rowie
Następny artykuł Zamkowy w Jurze

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry