Najszybszy na 15-kilometrowych Izdebkach, Bryan Bouffier objął prowadzenie w Dniu 2 Rajdu Rzeszowskiego, a w generalce uzyskał przewagę 1.53,9 nad Maciejem Rzeźnikiem.
Michał Sołowow przebił oponę, stracił 49 sekund i spadł na czwarte miejsce w rajdzie, za Tomasza Kuchara. Kolejne lokaty zajmują Wojtek Chuchała, Michał Bębenek, Jozef Beres, Igor Drotar, Jaroslav Orsak i Jan Chmielewski.
W klasyfikacji dnia, po pętli Bouffier wyprzedza Kajetanowicza (+8,4), Melicharka (+26,2), Rzeźnika (+28,6), Bębenka (+35,1), Kuchara (+45,8), Chuchałę (+51,0) i Sołowowa (+1.05,2).
Na Izdebkach zatrzymał się Lancer Radka Typy.
Fot. Marcin Kaliszka
- Mieliśmy ciężki moment na pierwszym odcinku - powiedział Bryan Bouffier. - Uszkodził się lewy przedni amortyzator i wyciekł olej. Niedaleko za startem wylądowaliśmy mocno w siodle. Później samochód nie pracował tak, jak powinien. Pojechaliśmy prosto na skrzyżowaniu, więc pierwszy oes nie był najlepszy. Udało się ukończyć dwa pozostałe oesy z uszkodzonymi amortyzatorami i jesteśmy tutaj. Ważne, aby być przed Kajtem w klasyfikacji dnia. Zostały trzy oesy, na pewno będzie bardzo trudno po wielu samochodach, tym bardziej, że jedzie druga liga.
- Dziś jedziemy dzięki pracy naszych siedmiu wspaniałych mechaników, którzy doprowadzili nam samochód do poprzedniego stanu - mówił Kajetan Kajetanowicz. - Jedzie się świetnie. Wygraliśmy pierwszy odcinek w klasyfikacji generalnej. Chyba nikt się tego nie spodziewał. Drugi oes to kapeć, pod koniec, gdzieś tak 4 km przed metą. W prawym tyle nie było powietrza w ogóle, opona spadła z felgi. Szkoda, bo na najlepszej partii. Najbardziej mi się ona podobała, może nawet z całego rajdu. Pojedziemy tam mam nadzieję, jeszcze raz. Trzeci odcinek to już na trzecim, czy czwartym zakręcie przekonaliśmy się o tym, o czym mówiłem przed rajdem, że trzeba tu dobrze i umiejętnie czytać drogę. Ja tego nie zrobiłem i bylo cholernie ślisko. Wypadliśmy tyłem, obróciło nas, musiałem cofać. Straciliśmy niewiele, tak że super. Dobra pętla i tak jak obiecywaliśmy, cisnęliśmy z całych sił.
- Jedziemy swoim tempem i będziemy chcieli to tempo utrzymać do końca - stwierdził Maciej Rzeźnik. - Jest dobrze, pogoda jest świetna, więc zrobimy wszystko aby być na mecie. Nie mamy żadnych problemów z samochodem, więc super się jedzie.
- Generalnie dobrze - ocenił Michał Bębenek. - Nowe odcinki, generalnie dużo piachu i syfu, bardzo ślisko. Cały czas gonię.
- Trochę moje tempo wzrosło, ale duży błąd zrobiłem na pierwszym odcinku - opowiadał Tomasz Kuchar. - Nie dohamowałem się w miejscu, gdzie było tak strasznie dużo naniesionego piachu. Na 100 % na zapoznaniu tego nie było. Z tego co wiem to inni też mieli tam problemy. Nie mogłem odpalić silnika, więc straciłem dużo czasu. Nie zasluguję na to trzecie miejsce, ale i tak pewnie nie dam rady go utrzymać, bo Michał jest bardzo blisko z tyłu. Oczywiście, próbował będę z całych sił. Samochód dziś lepiej się sprawuje, ale cały czas musimy coś poprawiać.
- Pierwsza pętla to dużo zdradliwych miejsc, których nie do końca się spodziewaliśmy - komentował Wojtek Chuchała. - Z tego względu postanowiłem trochę ostrożniej jechać i bardziej uważać. Stąd te straty czasowe okazały się większe. Jak widać, czołówka ciśnie mocno. Na drugiej pętli będziemy już bardziej pewni, bo wiem, gdzie można pojechać szybciej. Dla nas priorytetem jest utrzymanie się na drodze i dojechanie do mety. Czasami jesteśmy zbyt ostrożni, ale teraz postaramy się dodać gazu i wbić ten ostatni bieg w paru miejscach.
- Bardzo fajne odcinki - uznał Aleks Zawada. - Pierwsze dwa trochę wolniej jechaliśmy. Na pierwszym mieliśmy przygodę. Przestrzeliliśmy zakręt, za późno zahamowaliśmy, dużo syfu było. Na trzecim zaczęliśmy już szybciej jechać. Ten odcinek mi bardziej leży, bo jest bardziej kręty. Poza tym wszystko dobrze.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.