Loeb w zaspie
Sebastien Loeb spadł na 11 lokatę w Rally Norway po przygodzie na Lillehammer, dwunastym oesie położonym na wschód od znanego ośrodka sportów zimowych, miejsca Olimpiady 1994.
Przy małej szybkości C4-ka opuściła drogę na skrzyżowaniu i wpadła w śnieżną bandę. W pobliżu nie było kibiców i mistrz świata stracił ponad 8 minut. Samochód nie doznał uszkodzeń.
- Nie widziałem Sebastiena. W ogóle nic nie widziałem. Widoczność na odcinku była zerowa - mówił Marcus Grönholm, najszybszy na próbie.
- To nie zdejmuje ze mnie presji, bo jest jeszcze Marcus - uznał Mikko Hirvonen. - Bardzo trudny, śliski oes. Nic nie było widać.
Petter Solberg przesunął się do trójki. - Mieliśmy ten sam problem z trakcją, co na poprzednim oesie. Tam straciłem bardzo dużo czasu i nie jest dobrze.
Henning Solberg przegrał z bratem o 2,2 sekundy. - Robię co mogę. Jest dużo śniegu i spycham go zderzakiem. Zamierzam walczyć z Petterem oes po oesie.
- W ogóle nie widziałem drogi - mówił Toni Gardemeister. - W bandach kompletnie nic nie było widać - wtórował mu Gigi Galli. - Ślisko i niełatwo przy padającym śniegu - komentował Daniel Carlsson. - Śliczny dzień - ironizował Chris Atkinson. - Trochę cierpimy i nie jestem optymistą.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.