Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Waldegård rolował

Zwycięzcy dwóch z trzech poprzednich edycji Safari Classic Rally, Björn i Mathias Waldegårdowie odpadli po rolowaniu na pierwszej sobotniej sekcji.

Porsche uderzyło w betonowe koryto odwadniające na 8 kilometrze odcinka i wykonało 1,5 obrotu przez dach, lądując na prawym boku. Śmigłowiec zabrał Waldegårdów na badania do szpitala w Nairobi. Mathias, syn Björna, przypuszczalnie doznał wstrząśnienia mózgu.- To stało się bardzo szybko - powiedział 70-letni Björn Waldegård. - Przejeżdżaliśmy pełnym gazem przez betonowe koryto odwadniające. W notatkach mieliśmy potrójne ostrzeżenie i nie wiem, co dokładnie poszło nie tak. Podbiło tył i samochód rolował. Oczywiście, to bardzo rozczarowujące. Wczoraj mieliśmy taki udany dzień. Wszystko dobrze szło, a dzisiaj to się wydarzyło. Ja dobrze się czuję, ale wygląda na to, że Mathias ma niewielkie wstrząśnienie mózgu, więc team zawozi nas do Nairobi na badania.Bernard Munster wygrał sekcję 7, ale na SS9 uderzył w skarpę i stracił 24 minuty. Ósma i dziewiąta sekcja należały do Gregoire'a de Meviusa. Po trzecim dniu rajdu prowadzi Ian Duncan przed Stigiem Blomqvistem (+15) i de Meviusem (+2.04).

- Obecnie jeździ po tych drogach za dużo samochodów, a organizatorzy nie przymierzają się do zamknięcia odcinków - mówił Ian Duncan. - Nie czuję, że powinienem ścigać się w takich warunkach. Natrafiliśmy na samochód tuż przed paskudnym, wolnym prawym. Na szczęście stało się to przed zakrętem, bo tam nie było miejsca na dwa pojazdy. Z boku było strome zbocze. Chyba mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu...

- Idzie nam dobrze - uznał Stig Blomqvist. - Na końcowych 50 kilometrach parę razy nie wszedł bieg, ale tak naprawdę nie stanowiło to problemu. Wynik jest całkiem przyzwoity. Mieliśmy trochę szczęścia, bo Duncan przebił oponę i musieliśmy znacznie zwolnić, żeby nie wpaść w kurz. Relaksowaliśmy się przez 20 kilometrów w połowie odcinka. To było dobre! Po dojechaniu do mety dowiedzieliśmy się o wypadku Björna, co trochę popsuło mi dzień.

de Mevius/Guehennec | Fot. McKlein

PO SS9
1. Ian Duncan/Amaar Slatch (EAK) Ford Capri 6:09.23
2. Stig Blomqvist/Staffan Parmander (S) Porsche 911 +15
3. Gregoire de Mevius/Alain Guehennec (B/F) Porsche 911 +2.04
4. Gérard Marcy/Stéphan Prévot (B) Porsche 911 +6.18
5. Geoff Bell/Tim Challen (ZA/EAK) Datsun 260Z +10.38
6. Steve Perez/John Millington (GB) Datsun 260Z +26.01
7. Aziz Tejpar/Andy Nagi (EAK) Ford Escort Mk II +27.25
8. Onkar Rai/Baldev Chager (EAK) Porsche 911 +27.43
9. Philippe Vandromme/Frédéric Vivier (F) Porsche 911 +31.10
10. David Horsey/Alex Horsey (EAK) Porsche 911 +31.32
 
Duncan/Slatch | Fot. McKlein

Fot. McKlein

Poprzedni artykuł iLove Rally z Chmielewskim i Chuchałą
Następny artykuł Rossi goni Sordo

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry