Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kuriozalny wypadek Cadillaca. Trzy Ferrari na prowadzeniu

Po niespełna trzech godzinach Qatar 1812 km Ferrari jedzie po triplet. Cadillac oddał prowadzenie po bratobójczym wypadku podczas neutralizacji.

#92 Manthey 1St Phorm Porsche 911 Gt3 R LMGT3: Ryan Hardwick, Riccardo Pera, Richard Lietz, #12 Cadillac Hertz Team Jota Cadillac V-Series.R: Alex Lynn, Norman Nato, Will Stevens

#92 Manthey 1St Phorm Porsche 911 Gt3 R LMGT3: Ryan Hardwick, Riccardo Pera, Richard Lietz, #12 Cadillac Hertz Team Jota Cadillac V-Series.R: Alex Lynn, Norman Nato, Will Stevens

Autor zdjęcia: FIAWEC - DPPI

#50 Ferrari już na starcie pierwszego wyścigu Długodystansowych Mistrzostw Świata w sezonie 2025 uporało się z #15 BMW, obejmując dwa pierwsze miejsca na prowadzeniu. W klasie LMGT3 szaleńczą pogoń rozpoczął Lexus. Załoga #78 Akkodis ASP Team wyprzedziła dwa McLareny i została liderem, a siostrzany samochód #87 doprowadził do wypadku i wrócił do garażu.

Zaledwie chwilę później po kontakcie obrócił się #38  Cadillac. Liczne incydenty na początku rywalizacji zmusiły sędziów do ogłoszenia Full Course Yellow. W trakcie wznawiania rywalizacji doszło do bardzo niebezpiecznego problemu w hipersamochodze #15 BMW. Kevin Magnussen przyspieszył, po czym nagle stracił moc, mając za plecami czterech rywali.

Drobna usterka sprawiła, że z trzeciej pozycji spadł pod koniec pierwszej dziesiątki. Sfrustrowany uderzył w dublowany samochód #31 The Bend Team WRT. W gronie kierowców, którzy zyskali pozycję znalazł się Robert Kubica, od początku jadący bardzo spokojnie, czekając na swoją okazję.

Debiutujący Aston Martin choć nie ruszał z ostatniego rzędu, od startu zamykał stawkę Hypercar z ogromną stratą do najbliższych rywali. Po pierwszym pit stopie na torze pozostał tylko jeden skład. W samochodzie z numerem 009 nie zamknęły się drzwi, a Marco Sorensen zamiast powoli wrócić do garażu, kontynuował jazdę aż wyrwał je z zawiasów.

#007 Aston Martin Thor Team Aston Martin Valkyrie: Harry Tincknell, Tom Gamble, Ross Gunn

#007 Aston Martin Thor Team Aston Martin Valkyrie: Harry Tincknell, Tom Gamble, Ross Gunn

Autor zdjęcia: FIAWEC - DPPI

Z biegiem czasu emocje trochę opadły, a wyścig (złudnie) uspokoił się. Równocześnie pierwsi kierowcy zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Najpierw Mike Conway z #7 Toyoty obrócił się w zakręcie, a następnie w żwirze utknął prowadzony przez Christiana Rieda #61 Mercedes Iron Lynx. Aby wydostać samochód potrzebny był dźwig, więc na torze pojawiła się neutralizacja.

Przed zjazdem samochodu bezpieczeństwa stawce przewodziły dwa Cadillaki i trzy Ferrari. Tuż przed restartem doszło do kuriozalnego wypadku liderów. Alex Lynn uderzył w tył Jensona Buttona, całkowicie niszcząc oba samochody i oddając prowadzenie Ferrari.

Po 80 okrążeniach z 335 prowadzą dwie fabryczne załogi włoskiej stajni przed #83 AF Corse. W klasie LMGT3 pierwsze miejsce zajmuje #78 Akkodis ASP Team. Z powodu podwójnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, cała stawka zrównała się, lecz kierowcy muszą przebijać się przez dublowanych rywali, co może wkrótce doprowadzić do kolejnych wypadków.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Sensacyjne kwalifikacje w Katarze
Następny artykuł Kubica walczy o zwycięstwo

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry