McLaren, po prawie 30 latach przerwy, zapowiedział swój powrót do rywalizacji o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Szerszy program obejmie także pełny udział dwoma hipersamochodami w WEC.
Projekt LMDh wymieniany był między wierszami od dłuższego czasu, jednak aż do dnia wczorajszego producent wstrzymywał się z oficjalnym potwierdzeniem jakichkolwiek informacji, chociaż już w zeszłym roku dyrektor generalny McLarena, Zak Brown mówił, że jest to bardziej kwestia „kiedy” niż „czy” w ogóle.
W oficjalnym komunikacie Amerykanin nie był bardzo wylewny, a z jego ust padło wyłącznie „wróciliśmy”. Ogłoszenie spodziewane było w trakcie tegorocznej edycji Le Mans, jednak rąbek tajemnicy został uchylony już teraz.
Rąbek, ponieważ wszystkie szczegóły nadal pozostają niewiadomą. Przypuszcza się, że McLaren nawiązał współpracę z włoskim konstruktorem Dallara, który współtworzył także Cadillaca V-Series.R i BMW M Hybrid V8.
Jednostką napędową najprawdopodobniej będzie podwójnie turbodoładowany silnik V6, w który wyposażony został seryjny model McLarena Artura. Zadebiutował on na drogach publicznych w 2022 roku.
McLaren stanie się jedenastym producentem w najwyższej klasie Długodystansowych Mistrzostw Świata. W tym samym sezonie do stawki dołączy Ford, a rok wcześniej Genesis. Zaangażowanie największych na świecie koncernów, z roku na rok podkreśla rangę serii.
W tym roku Brytyjska stajnia będzie obchodzić jubileusz 30-lecia zwycięstwa w Le Mans. Wówczas na najwyższym stopniu podium stanęli JJ Lehto, Yannick Dalmas i Masanori Sekiya. Z tej okazji przygotowana została specjalna wystawa, która częściowo już teraz otwarta została dla fanów.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy