Vanwall wróci do WEC?
Vanwall pracuje nad całkowicie odmienionym hipersamochodem Vandervell. Austriacka stajnia ma nadzieję na powrót do WEC już w przyszłym sezonie.
Colin Kolles ujawnił Motorsport.com, że Vanwall intensywnie pracuje, aby zespół wrócił do stawki Długodystansowych Mistrzostw Świata już w 2025 roku. Vandervell 680, którym w 2023 roku ścigało się aż sześciu kierowców przechodzi gruntowne zmiany i aktualizacje.
W listopadzie ubiegłego roku Kolles wydawał się być przeświadczony, że ekipa znajdzie się w stawce na kolejny sezon. Pytany wówczas przez Motorsport.com, czy jest pewny miejsca na gridzie odpowiedział: - Zobaczymy, ale spełniamy wszystkie wymogi.
Kolles zapowiedział wówczas, że zespół zmieni dostawcę jednostek napędowych, lecz nie podał, jaki silnik zastąpi 4,5L Gibsona V8. Dziś zdradził, że stajnia będzie zaopatrywać się w jednostki Pipo, z których przed rokiem korzystał Glickenhaus Racing.
Podstawowym problemem starego silnika był brak turbodoładowania, przez który zdaniem szefa zespołu samochód tracił do rywali nawet 60 kW, czyli 80 koni mechanicznych. Nowy silnik wymaga zmian w konstrukcji hipersamochodu. Z tego względu trwają prace we wszystkich działach, od aerodynamiki, po podłogę. Zmianie nie ulegnie jedynie monokok, dzięki czemu nie będą konieczne testy zderzeniowe.
Nowy silnik wymaga nowej skrzyni biegów. 6-biegowa stosowana w 2023 roku zostanie zastąpiona przez 7-biegową. Wraz z nią potrzebna jest nowa elektronika odpowiadająca za sterowanie samochodem.
Colin Kolles, ByKolles Racing
Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images
Całkowicie zastąpione zostaną również układy hamulcowy i kierowniczy, a razem z nimi cała geometria zawieszenia. Po raz pierwszy wykorzystany zostanie system brake-by-wire. Nowe komponenty będą wymagać bardziej efektywnego chłodzenia, nad którym również trwają prace.
Kolles ujawnił, że decyzja o zmianie dostawcy jednostek napędowych zapadła po dwóch kolejnych awariach podczas Le Mans i 6 Hours of Monza. Vanwall podczas siedmiu rund zdobył tylko 10 punktów i w trakcie żadnej nie był nawet blisko rywali.
Stajnia podejmuje się bardzo ambitnego i drogiego projektu nie mając pewności, że wystartują w przyszłym sezonie WEC. Nowy silnik miał być gotowy na inaugurację sezonu 2024, lecz zespół nie znalazł się w stawce.
Jak dowiedział się Motorsport.com, od przyszłego sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata każdy producent ma wystawiać dwie załogi. Vanwall ścigał się tylko jednym samochodem, lecz Kolles uważa, że jest to pozytywna zmiana i popiera jej wprowadzenie.
W praktyce może jednak ona przesądzić o przyszłości zespołu. Chociaż ilość samochodów w stawce zostanie rozszerzona do 40, w tym roku jednym hipersamochodem ściga się Cadillac Racing i Isotta Fraschini. Jeżeli żaden z producentów nie opuści serii, w przyszłym roku będą dwa wolne miejsca, na które faworytem jest Aston Martin.
Ponieważ wniosek Vanwalla o dołączenie do World Endurance Championship został odrzucony pod koniec 2023 roku, istnieje prawdopodobieństwo, że komisja miała ku temu uzasadnione powody, które mogą być brane pod uwagę przed sezonem 2025.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.