Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Lappi już powątpiewał

Esapekka Lappi po wygranym Rajdzie Szwecji stwierdził, że w ostatnim czasie miał już wątpliwości czy kiedykolwiek uda mu się dopisać do metryczki to drugie zwycięstwo w rundzie WRC.

Winner Esapekka Lappi, Hyundai World Rally Team

Esapekka Lappi zdecydował, że w tym sezonie chce zaliczyć jedynie częściowy program w światowym czempionacie i wraz z Janne Fermem rozpoczął go w miniony weekend od Rajdu Szwecji.

Już od początku rywalizacji na ośnieżonych drogach regionu Vasterbotten Lappi był w czołówce. Zrobił dobry użytek z dalszej pozycji startowej, a następnie wykorzystał błędy Kalle Rovanpery i Jonne Halttunena oraz Otta Tanaka i Martina Jarveoji. Prowadzenie objął po siódmym odcinku specjalnym i do dziesiątej próby wymieniał „ciosy” z Takamoto Katsutą i Aaronem Johnstonem. Pomyłka rywali otworzyła fińskiemu kierowcy drogę do zwycięstwa numer 2 w 86 starcie w rundzie WRC.

Od czasu premierowego triumfu - Rajdu Finlandii 2017 - minęło 2395 dni, a sam Lappi przyznał, że powoli przestawał wierzyć, iż statystykę dotyczącą wygranych uda mu się zmienić. Kilka razy było blisko, jak w Meksyku w 2023 roku czy na Sardynii dwanaście miesięcy wcześniej, jednak zamiast walki do końca, nadchodził koniec z powodu wypadku.

- To cholernie dobre uczucie. Sam nie wiem, jak je opisać - powiedział Lappi w rozmowie z Motorsport.com. - Z czasem uzmysławiasz sobie, jak to jest. Cieszę się, że jest już po wszystkim.

- Kiedy nie walczysz, chcesz po prostu zobaczyć metę. Ja ją już przekroczyłem i jest po robocie.

- Na pewno straciłem trochę wiary. Pod koniec zeszłego roku nie wierzyłem, że kolejne zwycięstwo może nadejść. Wtedy nawet nie wiedziałem czy będę jeździł, więc na pewno nie wierzyłem w kolejną wygraną. I może to jest jakiś sposób.

Esapekka Lappi, Janne Ferm, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Esapekka Lappi, Janne Ferm, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Photo by: McKlein / Motorsport Images

Szansę na wygraną Lappi miał również podczas ubiegłorocznego Rajdu Sardynii. Wtedy jednak zespół postanowił zakończyć walkę i uprzywilejować Thierry’ego Neuville’a.

- Na pewno nie rekompensuje to tych wszystkich przypadków, kiedy było blisko, ale akurat rok temu na Sardynii uważałem, że mam szansę i chciałem walczyć, ale do tego nie doszło. Może to zwycięstwo rekompensuje tamtą sytuację.

Z kolei Cyril Abiteboul - szef zespołu Hyundaia - wierzy, że zwycięstwo w Szwecji doda Lappiemu pewności siebie i zaprocentuje w dalszej części sezonu. Fin prawdopodobnie zostanie w i20 N Rally1 na trzecią rundę kampanii, czyli Rajd Safari (27-31 marca).

- Myślę, że to zwycięstwo poprawi jego morale, a cały zespół nabierze wiary w siebie. Pokazuje też, dlaczego właśnie w taki sposób postanowiliśmy zarządzać trzecim samochodem.

- [Esapekka] jest szczerą i otwartą osobą. Sam przyznał, że chciałby wygrać w konkretniejszej walce. Chce bezpośredniego pojedynku, a wiele tego w ten weekend nie miał. Jednak gdy taki moment nadejdzie, zdobytą dziś pewność będzie potrafił wykorzystać.

Czytaj również:

Polecane video:

Watch: Rajd Szwecji 2024 - Power Stage

Poprzedni artykuł Fourmaux nigdy się nie poddał
Następny artykuł Evans umiarkowanie zadowolony

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry