Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Joshua McErlean, Eoin Treacy, M-Sport Ford World Rally Team Ford Puma Rally1

McErlean: Wszystko było nowe

Josh McErlean ma za sobą pierwszy start w samochodzie Rally1, który przypadł na Rajd Monte Carlo, czyli jedną z najtrudniejszych imprez w kalendarzu WRC.

Irlandczyk skorzystał z odejścia Adriena Fourmaux do Hyundaia i obok Gregoire’a Munstera został drugim kierowcą M-Sportu.

Przed Rajdem Monte Carlo McErlean uczestniczył jedynie w krótkich testach i sam był pełen obaw, jak zakończy się jego debiut w Pumie Rally1 na alpejskich odcinkach specjalnych.

Jak można było się spodziewać, pilotowany przez Eoina Treacy'ego nowy kierowca M-Sportu nie był w stanie dotrzymać kroku czołowym zawodnikom WRC i czasami miał problemy z nadążaniem za najlepszymi kierowcami WRC2. Jednak jest zadowolony ze swojego występu, szczególnie, że trudne warunki panujące na trasie zmusiły do ​​wycofania się z rajdu znacznie bardziej doświadczonych kierowców.

- To fantastyczne być tutaj. Oczywiście, to było ogromne wyzwanie odkąd dowiedzieliśmy się, że będziemy startować w całym sezonie. Na pewno trochę wcześniej, niż się spodziewałem, ale musiałem wskoczyć na głęboką wodę - wspomniał McErlean.

Czytaj również:

- To był trudny debiut, szczególnie biorąc pod uwagę warunki jakie panowały w ten weekend w Monte Carlo. Mieliśmy wszystko, od śniegu, lodu, błota i suchego asfaltu po wilgotne drogi – dodał.

McErlean podkreślił, że musiał nauczyć się wszystkiego od podstaw, ale też chciał znaleźć się na mecie.

- Dla mnie wszystko było nowe. Nowy zespół, nowy pilot, nowy samochód, nowe opony. Teraz mamy to za sobą i czujemy się dobrze. Oczywiście, bardzo miło jest ukończyć Monte Carlo, a jazda po tych odcinkach specjalnych jest świetna. Mam nadzieję, że będę jeszcze bardziej przydatny w  przyszłości – podsumował.

Nowa załoga M-Sportu ukończyła rajd na 7.miejscu ze startą prawie 11 minut do Sebastiena Ogiera i Vincenta Landaisa, zwycięzców inauguracji sezonu 2025. Niewiele brakowało, bo zaledwie 11,7 s, a przegraliby z najszybszą załogą WRC2, Yohanem Rosselem i Arnaudem Dunandem.

- Okej, tempo nie było świetne. Spodziewaliśmy się tego w niektórych miejscach, ale niektóre oesy były w porządku i jesteśmy zadowoleni. Wiele załóg nie dotarło do mety, a my na niej jesteśmy – zauważył.

McErlean odniósł się szczególnie do wycofania zespołowego kolegi, Gregoire'a Munstera, a także Samiego Pajariego i Takamoto Katsuty z Toyoty. Wymienione załogi rozbiły się ostatniego dnia rajdu.

Gdyby McErleanowi powiedziano przed rajdem, że zajmie siódme miejsce w swoim debiutanckim starcie, brałby taki wynik w ciemno.

Czytaj również:

- Tak, w 100%. Nie ma co do tego wątpliwości. Wiedzieliśmy, że to będzie duże wyzwanie dla wszystkich - powiedział.

Josh i jego pilot zdobyli bezcenne doświadczenie w Rajdzie Monte Carlo. Teraz chodzi tylko o to, aby je dobrze wykorzystać.

- Musimy teraz to wszystko przyswoić. Oczywiście, do Szwecji zostało niewiele czasu, ale jesteśmy otwarci na kolejne doświadczenia.

Kolejna odsłona Rajdowych Mistrzostw Świata 2025 odbędzie się w Szwecji w dniach 13–16 lutego.

Oglądaj: Rajd Monte Carlo 2025 - Power Stage

Poprzedni artykuł Fourmaux szczęśliwy, ale...
Następny artykuł Dogrywka w Szwecji

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry