Ogier rozważał rezygnację
Sebastien Ogier przyznał, że rozważał rezygnację z udziału w Rajdzie Monte Carlo z powodów osobistych.
Sebastien Ogier kolejny rok zdecydował się realizować częściowy program na szczeblu światowego czempionatu. Wśród wybranych rund nie mogło zabraknąć Rajdu Monte Carlo, którego bazą ponownie było jego rodzinne Gap.
Pilotowany przez Vincenta Landais, Francuz liczył na dziesiąte zwycięstwo w alpejskim klasyku i od początku zawodów mieścił się w trójce. W sobotę na krótko objął prowadzenie, ale mocniejsi okazali się być Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe. Różnica na mecie wyniosła 16,5 s.
- Szczerze mówiąc, nie był to zły weekend - przyznał Ogier na konferencji prasowej. - Mogę być i dumny, i zadowolony z tego wyniku, a niekoniecznie rozczarowany. Przez cały weekend dawaliśmy z siebie wszystko. Prędkość na pewno była, ale Thierry był lepszy. Wielkie gratulacje dla niego i Martijna.
Na mecie jednego z wygranych z dużą przewagą oesów wyraźnie poruszony Ogier przyznał, że cały rajdowy tydzień jest dla mnie bardzo trudny. Okazało się, że w poniedziałek - w dniu rozpoczęcia zapoznania z trasą - zmarł jego wuj, który wprowadził młodego Sebastiena w świat motorsportu.
Ogier przyznał, że w trakcie rajdu przeżył rollercoaster uczuć, a przed jego rozpoczęciem rozważał rezygnację ze startu.
- Robiłem, co w mojej mocy, a nie był to dla mnie najłatwiejszy tydzień. Próbowałem wszystkiego, aby jak najlepiej panować nad emocjami i odpowiednio wykonać swoją pracę. Cieszę się, że to już koniec. Jestem zmęczony. Teraz pora, by spędzić trochę czasu z rodziną i wszystko przetrawić.
- Myślę, że mogę być dumny. Przez cały weekend się nie poddałem. Początek rajdu był bardzo wymagający z wielu powodów, i pozycji na drodze i moich emocji. A udało nam się pozostać w walce w zasadzie do samego końca. To był mocny weekend i solidne punkty dla zespołu. Możemy się z tego cieszyć.
- Poważnie zastanawiałem się czy brać udział w tym rajdzie. Zdecydowałem się, ponieważ mam umowę z zespołem i chciałem zachować się profesjonalnie. Widzieliście, że nie było łatwo.
Pytany o kolejny start, ośmiokrotny mistrz świata odparł: - Może pojadę Safari. Jak wiecie, w Szwecji mnie nie będzie, ale zobaczymy, co będzie później.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.