Rozczarowujące podium w Safari
Elfyn Evans, wspólnie ze Scottem Martinem trzeci w Rajdzie Safari, przyznał, że najniższy stopień podium go nie satysfakcjonuje.
Evans i Martin po nieudanym występie na Sardynii przystępowali do legendarnego Safari na czwartej pozycji w tabeli sezonu. Jeszcze przed startem w Kenii walijski kierowca mówił, że miejsce na podium jest rozsądnym celem.
Teoretycznie Evans spełnił swój cel minimum - ukończył afrykański klasyk na trzeciej pozycji. Jednak po zakończeniu imprezy przeważało u niego rozczarowanie. Strata do dwóch poprzedzających załóg, czyli kolegów z Toyoty: Sebastiena Ogiera i Vincenta Landaisa oraz Kalle Rovanpery i Jonne Halttunena sięgnęła prawie 3 minut.
- Trudno o zadowolenie, kiedy kończysz trzy minuty za kolegami z zespołu - przyznał Evans. - W tym kontekście nie jest łatwo.
- Z drugiej strony zdobyliśmy dobre, rozsądne punkty do mistrzostw, chociaż Kalle ponownie powiększył swoją przewagę. Dla zespołu to świetny wynik i oczywiście cieszę się, że się do tego dołożyłem.
- Trudno być szczęśliwym, ale mogło być znacznie gorzej, biorąc pod uwagę, że to Rajd Safari.
Spore straty Evans i Martin ponieśli, gdy po przejeździe przez rzekę na odcinku Soysambu zaniemógł silnik w ich GR Yarisie Rally1. Kilka razy zaskoczyły ich także koleiny, a błędy skutkowały bliskim kontaktem z kenijską roślinnością.
- Kilka razy dałem się złapać w tych wyschniętych koleinach z błota. Będę już na nie gotowy w przyszłym roku. Przydarzyło się kilka rzeczy tu i tam, ale chłopcy z przodu jechali niesamowicie.
Evans jest obecnie drugi w tabeli kierowców. Zgromadził 99 punktów, o 41 mniej niż Rovanpera.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.