Kim jest Roman Biliński?
Pierwszy sprint Formuły 3 w sezonie 2025 za nami, a wraz z nim pierwsze polskie podium. Historyczny wynik uzyskał Roman Biliński.
Roman Biliński, Rodin Motorsport
Chyba trudno sobie wyobrazić lepszy debiut, niż zakończony w czołowej trójce klasyfikacji generalnej. Kierowca Rodin Motorsport został pierwszym Polakiem, który tego dokonał i to już w pierwszym wyścigu w karierze.
Biliński urodził się 4 marca 2004 roku w Wielkiej Brytanii, gdzie spędził większość życia. Roman posiada polskie obywatelstwo, ponieważ jego ojciec jest Polakiem. Chociaż nie mówi po polsku, uczy się języka od wielu lat. Przez prawie całą karierę, z jednym wyjątkiem, ściga się również pod polską flagą.
Biliński rozpoczął starty w Brytyjskiej Formule 4, w której trzykrotnie stanął na podium. W kolejnym sezonie poprowadził podwójny program w GB4 oraz GB3, startując łącznie w 30 wyścigach. Po raz pierwszy odniósł wówczas triumf. Następne dwa lata w Formula Regional European Championship nie były jednak dla niego zbyt udane.
Prawdziwy przełom nastąpił w ubiegłym roku. Roman rozpoczął sezon od udziału w Formula Regional Oceania Championship, gdzie zdominował mistrzostwa i sięgnął po tytuł mistrzowski. Sezon FRECA rozpoczął od ustanawiania co wyścig własnych rekordów.
Roman Biliński
Autor zdjęcia: Toyota Gazoo Racing New Zealand
Świetną dyspozycję przerwał poważny wypadek drogowy, w wyniku którego Biliński trafił do szpitala i musiał przejść poważne operacje. Na szczęście rekonwalescencja przebiegła pomyślnie, a kierowca mógł wrócić za kierownicą już po trzech miesiącach.
Jeszcze przed końcem sezonu FRECA, wziął udział w posezonowych testach Formuły 3. Był to jeden z nielicznych przypadków, gdy startował nie pod polską, a brytyjską flagą. Było to jednak spowodowane brakiem polskiej licencji, której nie mógł odnowić przez wypadek.
Po udanych posezonowych testach jeszcze lepiej wypadł w przedsezonowych, dużo ważniejszych z punktu widzenia mistrzostw. Jego zespół trafił z konfiguracją bolidu nowej specyfikacji i od samego początku trio Rodin Motorsport plasowało się w czołówce.
We wczorajszych kwalifikacjach na Albert Park Biliński uzyskał 10. czas, a w dzisiejszym sprincie jako pierwszy Polak w historii stanął na podium. Warto podkreślić, że jest to jego pierwszy raz, gdy jeździ na tym torze i nigdy jeszcze nie uczestniczył w zawodach w Australii.
Roman Biliński
Autor zdjęcia: Toyota Gazoo Racing New Zealand
- Jestem bardzo podekscytowany, że w końcu, po ośmiu miesiącach znów mogę jeździć z polską licencją wyścigową - powiedział przed rozpoczęciem sezonu. - To dla mnie niezwykle ważna sprawa. Bardzo dziękuję polskim fanom za wsparcie - to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że spotkamy się na torach wyścigowych w tym roku.
- Wykonaliśmy z zespołem dużo ciężkiej pracy. Mamy za sobą wiele oficjalnych i nieoficjalnych testów [...]. Nie mogę doczekać się tego sezonu. To dla mnie wielka szansa, a Rodin jest niesamowitym zespołem, który dobrze się sprawuje w każdych mistrzostwach, również w Formule 2, więc to bardzo dobry znak. Dla mnie to będzie rok sprawdzenia możliwości i nauki.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.