Alonso poszedł za pieniędzmi
Fernando Alonso odpiera sugestie, że sabotował własną karierę w Formule 1, goniąc za pieniędzmi, a nie za sukcesami.
Eddie Jordan twierdzi, że 41-letni Hiszpan powinien mieć już na koncie „cztery, sześć, a może nawet osiem” mistrzostw świata, a nie tylko dwa w swojej dotychczasowej karierze w F1. Wciąż jest przekonany o dużym potencjale kierowcy, ale wskazał, że Alonso źle wybierał sobie pracodawców, kierując się przede wszystkim kwestiami finansowymi a nie względami sportowymi.
- Powinien był lepiej dobierać swoje zespoły - powiedział Jordan, założyciel zespołu Jordan Grand Prix, obecnie komentator w telewizji Channel 4. - W wieku 30 lat Alonso poszedł po pieniądze, a mógł podążyć inną drogą.
Alonso od tego roku reprezentuje konkurencyjnego Astona Martina. Jest sklasyfikowany najwyżej za dominującym duetem Red Bull Racing, Maxem Verstappenem i Sergio Perezem.
- Powiedziałbym, że z dwudziestu lat, które spędziłem w F1, miałem tylko cztery frustrujące lata w McLaren-Honda, który nie był konkurencyjny - stwierdził reprezentant formacji z Sliverstone. - Natomiast przez pozostałe szesnaście lat walczyłem o podia i zwycięstwa i to jest dość wyjątkowe.
Mimo dysponowania mocnym AMR23 przyznaje, że celowanie w obecnym sezonie w trzeci tytuł jest zdecydowanie zbyt optymistyczne.
- Zaczęliśmy dobrze od dwóch podiów, ale Red Bull jest w innej lidze. Dlatego trzeba twardo stąpać po ziemi - podkreślił. - Przyjdą wyścigi, w których znajdziemy się na szóstym lub siódmym miejscu, gdy Ferrari poradzi sobie dobrze na danym torze. Mercedes, który jest dużą stajnią także będzie rozwijał się, co pokazali w poprzednim roku triumfując w Brazylii.
- Może się więc zdarzyć, że znajdziemy się na szóstej lub siódmej lokacie, ale rzecz jasna postaramy się opóźnić ten moment - zaznaczył.
Alonso po swoje dwa tytuły sięgnął jeżdżąc dla Renault w 2005 i 2006 roku. Podczas pierwszego etapu współpracy z McLarenem był trzeci w kampanii 2007. Reprezentują Ferrari, trzykrotnie zostawał wicemistrzem, w 2010, 2012 i 2013 roku.
Dwa lata rozłąki z F1 przyszły po nieudanej, czteroletniej, kolejnej współpracy z McLarenem. Powrócił do serii w 2021 roku wiążąc się z Alpine, a od tego sezonu przywdział barwy Astona Martina.
- Zrozumiał, że ma teraz wokół siebie zespół dysponujący odpowiednim zapleczem do zbudowania dobrego bolidu. Nie pokona Red Bulla, ale wierzę, że będzie w tym roku wygrywał wyścigi - stwierdził Jordan.
Video: Podróż Daniela Ricciardo po Australii
Z archiwum Motorsport.com - Galeria zdjęć z Grand Prix Australii 2001
Chcemy poznać Twoją opinię!
Co chciałbyś zobaczyć na Motorsport.com?
Weź udział w naszej 5-minutowej ankiecie.- Zespół Motorsport.com
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Alonso nie ukrywa radości
To nie jest standard Formuły 1
Verstappen i Alonso mają dość
Bortoleto przeprosił
Nadzieja w nowym samochodzie
Aston Martin dumnie i pewnie patrzy w przyszłość
Najnowsze wiadomości
Kajetanowicz na podium w Arabii Saudyjskiej
Fourmaux poza podium
Pierwsza porażka Verstappena
Piastri odrodził się w Katarze
Prime
Pierwsza porażka Verstappena
Piastri odrodził się w Katarze
Minimalny błąd, drakońska kara
Piastri najszybszy w treningu przed GP Kataru
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Masz 2 opcje:
- Zostań subskrybentem.
- Wyłącz adblockera.