Dachowanie faworyta
Uczestnicy 47. Rajdu Dakar są w trakcie 48H Chrono, czyli rozłożonego na dwa dni drugiego etapu tegorocznego maratonu.
Organizatorzy postawili zafundować zawodnikom dwudniowy etap i noc na pustyni już na samym początku rywalizacji. W sobotę nie brakowało więc taktycznych zagrywek, aby zapewnić sobie jak najlepszą pozycję na starcie 48H Chrono.
Łączna długość etapu to blisko 1000 kilometrów. Spodziewać się można, że w niedzielę zawodnicy pokonają około dwóch trzecich dystansu. Większość samochodowej czołówki przekroczyła 350 km, a we znaki dały się pierwsze poważne wydmy.
Carlos Sainz i Lucas Cruz od początku byli w gronie najszybszych i objęli wirtualne prowadzenie po 230 km. Jednak niespełna 100 km dalej Hiszpanie najpierw stracili 12 minut, a następnie dachowali swoim Fordem Raptorem T1+. Organizatorzy poinformowali, że załodze nic się nie stało. Na krótko zatrzymali się przy nich zespołowi koledzy: Mitchell Guthrie i Kellon Walch, pomagając przewrócić Raptora na koła. Sainz i Cruz jadą dalej, ale samochód jest uszkodzony, a dziś pomoc serwisu jest bardzo ograniczona.
Po 325 km najlepszy czas mają Nasser Al-Attiyah i Edouard Boulanger. Reprezentanci Dacii o nieco ponad półtorej minuty wyprzedzają rewelacyjnie się spisujące motocyklowe legendy: Toby'ego Price'a i Sama Sunderlanda. Kolejne dwie pozycje należą do Fordów – wyżej są Nani Roma i Alex Haro [+3.39]. Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist tracą 25 s więcej. Piątkę zamykają Yazeed Al-Rajhi i Timo Gottschalk [+4.27], mający za sobą Sebastiena Loeba i Fabiana Lurquina [+5.01].
Filmowe podsumowanie:
Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 1
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze