Mocne tempo Giemzy

Maciej Giemza bardzo dobrze rozpoczął drugi tydzień Rajdu Dakar 2022.

Mocne tempo Giemzy

Po dniu przerwy, w niedzielę dakarowa stawka wróciła do rywalizacji w 44 edycji maratonu. Do przejechania czekało na nich 710 kilometrów, w tym 401 odcinka specjalnego.

Menu trasy siódmego etapu oferowało najpierw kamienisty teren, a następnie nieduże wydmy. Po fragmencie neutralizacji, cała kawalkada ponownie wjechała na wydmy i mocno piaszczyste podłoże, a potem do pokonania były trudne nawigacyjnie doliny.

W stawce motocyklistów najmocniejsze tempo narzucił Jose Ignacio Cornejo, ze wspieranej przez Motul ekipy Monster Energy Honda Team. Ruszał na trasę jako 21 zawodnik. Stopniowo piął się w górę, przewodząc w tabeli z czasami już nieprzerwanie od 121 kilometra.

Kevin Benavides, który nie był zadowolony ze swojej dyspozycji na początku rajdu, pojechał wolniej o 44 sekundy. Argentyńczyk obchodzi dzisiaj 33 urodziny. Dzięki trzeciej pozycji poobijanego Joana Barredy (+2.51), Honda może cieszyć z posiadania dwóch swoich zawodników w czołowej trójce klasyfikacji dnia.

Czwarty był Luciano Benavides (+7.50), a piąty Lorenzo Santolino (+8.29).

Szesnasty rezultat zanotował Maciej Giemza (+17.6), będąc jednym z najlepszych, niefabrycznych jeźdźców. Przez chwilę, na międzyczasach na 259 i 299 kilometrze widniał z dwunastym wynikiem, jadąc niespełna dziesięć minut wolniej od Cornejo.

Konrad Dąbrowski zajął trzecie miejsce pośród juniorów, 10.40 za najszybszym Masonem Kleinem.

Siódmy etap przyniósł zdecydowane zmiany w generalce kategorii. Nowym liderem został reprezentant Yamahy - Adrien van Beveren. Choć w niedzielę był sklasyfikowany poza pierwszą dziesiątką (+12.34), w rajdzie ma teraz 5.12 przewagi nad Matthiasem Walknerem, który poniósł duże straty na etapie po dniu odpoczynku i 5.23 nad Kevinem Benavidesem. Dotychczasowy lider - Sam Sunderland spadł na czwarte miejsce (+5.38), co wynika z nie najlepiej pojechanego odcinka specjalnego, na którym od zwycięzcy był wolniejszy o blisko 26 minut. Jego kłopoty zaczęły się na 130 kilometrze, na płaskowyżu i sekcji krętych tras pomiędzy skałami.  To dzień złych wiadomości dla ekipy GasGas, jako że drugi z ich zawodników - Daniel Sanders, będący w gronie faworytów do zwycięstwa, wycofał się po wypadku na dojazdówce.

Czytaj również:

Etap 7: Motocykle

1.José Ignacio Cornejo Honda CRF450 Rally
2.Kevin Benavides KTM 450 Rally Factory Replica +44s
3.Joan Barreda Honda CRF450 Rally +2.51
4.Luciano Benavides Husqvarna 450 Rally Factory Replica +7.50
5.Lorenzo Santolino Sherco 450 SEF Rally +8.29
6.Joaquim Rodrigues Hero 450 Rally +8.57
7.Ricky Brabec Honda CRF450 Rally +9.49
8.Andrew Short Yamaha WR450F Rally +10.15
9.Xavier De Soultrait Husqvarna FR 450 Rally +10.30
10.Toby Price KTM 450 Rally Factory Replica +10.37
...
16.Maciej Giemza Husqvarna FR 450 +17.06
29.Konrad Dąbrowski KTM 450 Rally Replica +26.45

Po etapie: 1. Van Beveren, 2. Walkner +5.12, 3. K.Bevavides +5.23, 4. Sunderland +5.38, 5. Santolino +6.34, 6. Quintanilla +8.15, 7. Barreda +8.33, 8. Svitko +20.18, 9. Cornejo +26.37, 10. Short +28.10, 24. Giemza +1:49.17, 32. Dąbrowski +2:27.14

akcje
komentarze
Groźby pod adresem kierowcy Toyoty
Poprzedni artykuł

Groźby pod adresem kierowcy Toyoty

Następny artykuł

Melot goni czołową trójkę

Melot goni czołową trójkę
Załaduj komentarze