Ciężka praca Astona Martina
Szef Astona Martina, Mike Krack powiedział, że światła w fabryce ani na moment nie zgasły, podczas gdy zespół pracował nad odzyskaniem formy z początku sezonu.
Fernando Alonso podczas pierwszych ośmiu wyścigów sześciokrotnie stawał na podium i był jedynym kierowcą, który mógł rywalizować z Maxem Verstappenem i Sergio Perezem. Z czasem jednak przyszło pogorszenie wyników, na czym skorzystał Mercedes, Ferrari i na końcu McLaren. Hiszpan spadł za Hamiltona, a wkrótce może stracić czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej na rzecz Norrisa i Sainza.
Brytyjska stajnia wróciła w Brazylii do formy, a dwukrotny mistrz świata Formuły 1 ukończył pierwszy wyścig w czołowej trójce od Grand Prix Holandii. Po spektakularnej walce z Perezem pokonał go o 0,053 sekundy i wywalczył najniższy stopień podium. Podczas ceremonii było widać, jak bardzo zespół wyczekiwał ponownego sukcesu i ile radości sprawił im wysoki wynik.
- To pokazuje, jak silnym zespołem jesteśmy - mówił Krack. - Trzymaliśmy się razem w trudnych czasach. Po Zandvoort mieliśmy kilka wyścigów, które nie były najlepsze. Triple header [Austin, Meksyk, Sao Paulo] był brutalny pod względem obciążenia, ilości pracy, nieobecności, stref czasowych, upałów i rezultatów.
- Na koniec powrót, którego udało nam się dokonać - kontynuował. - Myślę, że to zasługa wszystkich osób zaangażowanych we wspólną pracę na rzecz zespołu oraz z fabryką. Mamy wszystkich ludzi. Światła przez ten cały czas ani na moment nie zgasły, możesz mi wierzyć.
- To pokazuje, że jeśli jesteś silnym zespołem, ufasz sobie i wierzysz w siebie, możesz dokonać niesamowitych rzeczy lub zmian. W poprzedniej rundzie byliśmy na samym końcu stawki. Widzisz, jak czasami wszystko może się potoczyć. Ale po Meksyku odpowiedź, którą daliśmy jako zespół pokazuje, że naprawdę się przygotowujemy - dodał.
- Musisz odrobić pracę domową. Wiesz, jakim torem jest Brazylia, jaki pakiet chcesz przywieźć, znasz sytuację z oponami, nawierzchnią i wszystkie tego typu rzeczy. Dla nas było najważniejsze jak my pojedziemy, jak do tego podejdziemy, a następnie jak to zrealizujemy - podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.