Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Dobre okrążenie nie wystarczyło

Charles Leclerc pomimo wysokich oczekiwań przed weekendem, sobotnie kwalifikacje na Suzuce zakończył dopiero z ósmym czasem.

Charles Leclerc, Ferrari SF-24

Monakijski kierowca rozpoczął sezon od wywalczenia pierwszego rzędu do inauguracyjnego wyścigu w Bahrajnie, a tydzień później w Arabii Saudyjskiej. Piąte miejsce w kwalifikacjach w Australii wydawało się nie najlepszym rezultatem, jednak w dzisiejszej czasówce Leclerc zajął odległą ósmą lokatę.

Po piątkowych treningach opinie kierowców stajni z Maranello były podzielone. Sainz uważał, że Ferrari jest coraz bliżej Red Bulla, a osiągi na Suzuce są wyższe niż oczekiwano. Jego zespołowy partner nie był zadowolony z tempa samochodu, ponieważ czuł, że nie pozwoli ono na walkę o pole position.

W Q2 Leclerc był dopiero dziewiąty i niewiele brakowało, a odpadłby z drugiej części kwalifikacji. Pod koniec Q3 mówił przez radio, że nie rozumie, dlaczego jest tak wolny.

Charles Leclerc, Carlos Sainz, Scuderia Ferrari

Charles Leclerc, Carlos Sainz, Scuderia Ferrari

Autor zdjęcia: Simon Galloway / Motorsport Images

- To jedna z tych sesji, które mogą się zdarzyć raz na rok, ale na pewno nie jest to przyjemne uczucie - powiedział po sesji. - Wszystko jest w porządku, balans nie był bardzo zły. Mogło być odrobinę lepiej, jak w każdych kwalifikacjach.

- Jeśli polegam na wyczuciu, po ukończeniu okrążenia myślę sobie - ok, całkiem niezłe kółko. Potem patrzę na tablicę wyników i widzę, że tracę ponad sekundę. Kiedy tak się dzieje, zwykle skupiam się na oponach, jak lepiej je dogrzać. Dzisiaj próbowałem wielu rzeczy i nic nie zadziałało - zaznaczył.

Leclerc dodał, że chociaż nie jest zadowolony z rezultatu, ma nadzieję, że Ferrari wypadnie dużo lepiej w tempie na długich dystansach, a dzisiejsze potknięcie nie powtórzy się w wyścigu.

- Ponieważ żadne z rozwiązań, których próbowałem nie zadziałało, na razie nie mam żadnych odpowiedzi - kontynuował. - Jednak plusem jest to, że nasze tempo wyścigowe wygląda dużo solidniej. Niestety na takim torze pozycja kwalifikacyjna jest niezwykle ważna. Nie wykonaliśmy dzisiaj wystarczająco dobrej roboty.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Zadowolenie u Norrisa
Następny artykuł Niespodziewana poprawa Astona Martina

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry