Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx

Ferrari się przygląda

Zespół z Maranello uważnie analizuje ostatnie starty Lewisa Hamiltona w Mercedesie.

Piotr Furman Jonathan Noble
Opublikowano:
Charles Leclerc, Ferrari SF-24, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15

Charles Leclerc, Ferrari SF-24, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Na początku roku Hamilton zakomunikował, że chce skrócić swój kontrakt z Mercedesem i w 2025 roku dołączyć do Ferrari.

Brytyjczykowi w tym roku niestety nie udało się wycisnąć z bolidu W15 tyle samo, co jego koledze z zespołu George'owi Russellowi.

Ferrari jednak stwierdziło, że nie ma żadnych wątpliwości co do prędkości 7 - krotnego mistrza świata, pomimo nie najlepszego końca tegorocznego sezonu, jaki przeżywa w Mercedesie.

Obecnie, kierowca zespołu z Brackley ma za sobą wręcz katastrofalne GP Kataru, podczas którego miał defekt opony i dostał karę przejazdu przez aleję serwisową za przekroczenie prędkości. Kumulacja problemów spowodowała, że wyścig ukończył dopiero na 12. miejscu.

Hamilton szczerze przyznał, że w tej chwili po prostu nie ma odpowiedniego tempa i powiedział w Katarze: - Zdecydowanie nie jestem już szybki.

Czytaj również:

Chociaż jego ostatnie starty w Mercedesie pozostawiają wiele do życzenia, Ferrari, do którego Hamilton przechodzi w przyszłym roku, nie widzi powodów do zmartwień.

Szef zespołu, Fred Vasseur, który zna Hamiltona od lat, uważa, że ​​jego występ w Las Vegas, gdzie awansował z 10. miejsca na drugie pokazuje, jak dobrym jest zawodnikiem.

Zapytany, czy martwią go komentarze Hamiltona, Vasseur powiedział: - Wcale nie. Wystarczy spojrzeć na 50 okrążeń, które pokonał w Vegas.

Przed Hamiltonem pozostał jeszcze jeden start w Mercedesie, który będzie miał miejsce w Abu Zabi.

I chociaż w tej chwili trudno mu jest osiągnąć lepsze wyniki, szef zespołu, Toto Wolff mówi, że obecna sytuacja nie przyćmi ich wspólnych sukcesów, które zdobywali od 2013 roku.

- Myślę, że teraz wszyscy jesteśmy razem, Lewis i zespół. Z pewnością wykonaliśmy dobrą robotę – powiedział Wolff.

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team, Charles Leclerc, Scuderia Ferrari

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team, Charles Leclerc, Scuderia Ferrari

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

- Kiedy na początku sezonu podjął decyzję o odejściu, wiedzieliśmy, że będzie to trudny rok i to jest zupełnie normalne.

- On widzi siebie gdzie indziej, a my wiemy, że nasza przyszłość to Andrea Kimi Antonelli. Razem przeżywaliśmy wzloty i upadki, a mimo to trzymaliśmy się razem. Myślę, że to jest coś, co razem osiągnęliśmy.

- Niestety, teraz ma za sobą mniej udaną część sezonu. Oczywiste stara się z całych sił i wyraża swoje emocje, co jest absolutnie dozwolone.

- Nikt nam jednak nie odbierze dwunastu niesamowitych lat z ośmioma mistrzostwami wśród konstruktorów i sześcioma tytułami kierowców. To właśnie pozostanie w naszej pamięci.

- Za tydzień będziemy wspominać ten wspaniały okres, a nie kilka nieudanych wyścigów. Zostaniemy przy dobrych wspomnieniach – dodał Wolff.

Czytaj również:
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Następca Ocona będzie gotowy
Następny artykuł Z piekła do nieba

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry