Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Sergio Perez, Red Bull Racing RB18

Po opublikowaniu oficjalnego kalendarza Formuły 1 na sezon 2023, prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem powiedział, że jest dumny z tego, iż „nowe miejsca” zapisują się wśród „tradycyjnych wydarzeń”.

Jedną z kolejnych nowych lokalizacji może być kolumbijska miejscowość Barranquilla.

Burmistrz miasta Jaime Pumarejo przekazał na antenie lokalnego radia Blu: - To co możemy powiedzieć, to że cały proces przebiega dobrze. Wszystkie stosowne kroki przed ostateczną decyzją zostały już podjęte. Przedstawiciele Formuły 1 odwiedzili nas i podoba im się to miejsce.

- Jeśli pozostałe kwestie zostaną uregulowane, miejmy nadzieję, że będziemy mogli rozmawiać o sezonie 2024 lub 2025. Umowa zostanie podpisana na dziesięć lat - poinformował.

W planach jest przygotowanie toru pół-ulicznego. Impreza miałaby odbyć się jako Grand Prix Karaibów.

Tymczasem rośnie napięcie między FIA a zespołami F1.

Jak donosi The Guardian, szefowie stajni byli „wściekli i sfrustrowani”, gdy opublikowano ostateczną wersję przyszłorocznego harmonogramu bez wcześniejszej konsultacji z nimi.

Wskazuje się że seria trzech wyścigów tydzień po tygodniu na przełomie października i listopada, w Austin, Meksyku i Sao Paulo została rozpisana bez ich zgody.

Czytaj również:

Video: Zbyt długi kalendarz F1 2023?

Poprzedni artykuł Herta oficjalnie poza F1
Następny artykuł Plan Alpine pozostaje aktualny

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry