Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Pierre Gasly, Alpine A524
Funkcja

Gasly postawił ambitny cel

Pierre Gasly postawił przed zespołem Alpine ambitny cel związany z wynikami w sezonie 2025.

Alpine od lat mówi o ambicjach sięgających wygranych wyścigów i walki o tytuł, ale jak dotąd nie udało się ich zrealizować. Miniony sezon był szczególnie skomplikowany. Cierpiący z powodu sporej nadwagi A524 fatalnie spisywał się w pierwszej fazie kampanii i obaj kierowcy: Pierre Gasly i Esteban Ocon mieli problemy, aby w kwalifikacjach wyjść z Q1.

Obok problemów sportowych nie brakowało zmian w kadrach. Szefem zespołu został Oliver Oakes, a doradcą Flavio Briatore. Zwyżka forma nastąpiła po wakacyjnej przerwie, a świetny występ w Grand Prix Sao Paulo (podwójne podium) pozwolił wspiąć się z dziewiątej na szóstą pozycję w tabeli konstruktorów.

Biorąc pod uwagę jedynie tabelę z drugiej połowy sezonu, Alpine znalazło się w czołowej piątce. Pytany podczas gali Autosport Awards o cele na kolejny rok, Gasly wskazał właśnie na górną połowę stawki.

- Postawię na pierwszą piątkę wśród konstruktorów. Tego chcę i myślę, że to możliwe – uznał Francuz.

- Oczywiście gdzieś w głębi duszy chciałbym jeszcze więcej, ale muszę być obiektywny i pamiętać, że cała stawka będzie bardzo ścieśniona. I nie spodziewam się dużych zmian układu sił w porównaniu do zeszłego roku.

Czytaj również:
Pierre Gasly, Alpine F1 Team

Pierre Gasly, Alpine F1 Team

Autor zdjęcia: Motorsport Images

Przy praktycznie niezmienionych przepisach wielu zgadza się z osądem, że walka o najważniejsze trofea rozstrzygnie się między tymi samymi zespołami co w 2024 roku. Taką opinią podzielił się m.in. Christian Horner z Red Bull Racing.

- Myślę, że będzie bardzo ciasno. Cztery zespoły będą prawdopodobnie bardzo konkurencyjne, więc możesz typować – stwierdził Horner. - McLaren będzie mocny, Ferrari będzie mocne. A i Mercedes ma coś do udowodnienia.

- W każdy weekend decydować będą drobne zyski. Wygranym będzie więc po prostu Formuła 1. Mistrzostwa będą bardzo zacięte.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Sainz już pomaga
Następny artykuł Ile wart jest Hamilton?

Najciekawsze komentarze

Więcej o Tomasz Kaliński

Najnowsze wiadomości