Sainz już pomaga
Carlos Sainz ma już za sobą pierwsze tygodnie pracy w Williamsie.
Sainz rok temu dowiedział się, że będzie musiał szukać sobie nowego pracodawcy. Ferrari zapowiedziało zakończenie współpracy po łącznie czterech sezonach. Hiszpan dał sobie sporo czasu na wybór zespołu, licząc też na oferty ze ścisłej czołówki.
Te jednak nie nadeszły i 30-latek zdecydował się związać z Williamsem, wierząc, że wspólnymi siłami uda się przywrócić zasłużonej ekipie dawny blask.
Dzięki porozumieniu ze Scuderią, Sainz sprawdził, jak generalnie zachowuje się samochód Williamsa i jak działa cały zespół podczas posezonowych testów w Abu Zabi. Już wtedy przyznawał, że ma kilka pomysłów odnośnie poprawy.
Obecnie prace są już w pełni i Sainz z Alexem Albonem pomagają inżynierom obrać właściwy kierunek. W trakcie gali Autosport Awards opowiedział o tym James Vowles, szef zespołu.
- On się tym naprawdę cieszy – stwierdził Vowles. - Od razu gdy wskoczył do samochodu w Abu Zabi, można było zauważyć, że przestawił swoje myślenie. Chce tu być, chce to robić i być częścią historii sukcesu.
- Doskonale się wpasował. Ma błyskotliwą osobowość. Wnosi nie tylko swoje zwycięskie doświadczenie, ale ma też tę wolę i pragnienie, aby Williams odniósł sukces. Dzisiejszego poranka spędziłem z nim i z Alexem trzy, może cztery godziny. Przeanalizowaliśmy plan na cały rok, patrzyliśmy, co zmieniliśmy i co zamierzamy zmienić.
Carlos Sainz, Scuderia Ferrari, in Parc Ferme after Qualifying
Autor zdjęcia: Glenn Dunbar / Motorsport Images
Pomimo stosunkowo krótkiego okresu pracy, Vowles dostrzega już wkład, jaki Sainz wniósł do zespołu.
- Jego wkład, podobnie jak Alexa, jak absolutnie kluczowy dla rozwoju tej ekipy. Jesteśmy na poziomie szczegółowości, gdzie łapie się milisekundy. Na przestrzeni tych kilku tygodni dzięki jego pomysłom naprawdę nabraliśmy rozpędu. Ma koncepcje i idee, co możemy zmienić, jak iść naprzód.
- Żaden obszar nie jest przez niego pomijany. Pojawiła się niedawno na kanałach F1 taka statystyka ze wszystkimi zespołami, w których pracował i jak im poszło. To nie przypadek. On naprawdę ciężko i sumiennie pracuje. Odniósł sukces i teraz chce, abyśmy my również mogli się cieszyć.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze