Haas nic nie wiedział
Od połowy roku było wiadomo, że Esteban Ocon po pięciu wspólnych sezonach opuści Alpine i dołączy do Haasa.
Esteban Ocon, Alpine A524
Autor zdjęcia: Glenn Dunbar / Motorsport Images
Tuż po przedostatnim w tym sezonie wyścigu w Katarze, okazało się, że Ocon zakończył już rywalizację w sezonie 2024. Ogłoszono porozumienie z Alpine i w Abu Zabi samochód przejmie Jack Doohan, który będzie reprezentował francuski zespół w przyszłym roku.
Dopiero później okazało się, że Alpine zastosowało szantaż wobec Ocona, któremu zagrożono, że jeśli się nie zgodzi na zwolnienie fotela, nie otrzyma pozwolenia na zaliczenie posezonowej sesji testowej z Haasem.
Szef Haasa, Ayao Komatsu, powiedział, że nie miał pojęcia, o tym w jaki sposób Ocon został „potraktowany” przez swój zespół, szczególnie, że Japończyk uzgodnił kilka tygodni temu z szefem Alpine, Oliverem Oakesem, że ten zezwoli swojemu zawodnikowi na test opon na torze Yas Marina.
Komatsu powiedział, że nie miał wcześniej żadnych sygnałów od Alpine, że zespół zmieni zdanie w sprawie udostępnienia swojego kierowcy.
- Rozmawiałem z Oakesem na jednym ze spotkań Komisji F1 na długo przed potwierdzeniem tej decyzji - wyjaśnił Komatsu przed GP Abu Zabi.
- Powiedział że, wszystko w porządku, nie ma problemu i pozwoli Oconowi odbyć testy z Haasem.
Komatsu dowiedział się po GP Kataru o zmianie decyzji, ale powiedział, że spodziewał się, że Oakes skontaktuje się z nim w tej sprawie.
Zapytany, czy wiedział o tym, że Alpine zastosowało pewnego rodzaju szantaż, Komatsu powiedział: - - Szczerze mówiąc, nie. Cokolwiek dzieje się w Alpine, nie ma nic wspólnego ze mną.
- Ostatnim razem, gdy rozmawiałem o tym z Oaekesem był zadowolony, że Esteban może jeździć dla nas w testach posezonowych i od tamtej pory nie powiedział nic innego.
- Więc jeśli podjęli inną decyzję, to spodziewałem się, że mnie o tym poinformują, ale tego nie zrobili. Dał mi swoje słowo. To mi wystarczyło – powiedział.
Chociaż sposób, w jaki zakończyła się kariera Ocona w Alpine, skłonił niektórych do sugerowania, że mógłby być bardziej zmotywowany do współpracy z Haasem, Komatsu uważa, że nigdy nie miał wątpliwości co do jego motywacji.
- Myślę, że zawsze był zmotywowany - powiedział. - To jeden z głównych powodów, dla których podpisałem z nim kontrakt. Jest naprawdę zdeterminowany, niezależnie od tego, czy samochód jest wystarczająco szybki, czy nie.
- Na początku sezonu, kiedy Alpine było absolutnie nigdzie, wkładał wiele wysiłku, aby zmotywować zespół. Naprawdę to szanuję, więc nie sądzę, aby motywacja kiedykolwiek była jego problemem.
Zapytany, czy był zaskoczony, że Alpine, które toczy zaciętą walkę z Haasem o szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów, wystawiło debiutanta do ostatniej rundy, Komatsu powiedział: - Ja bym tego nie zrobił, ale z drugiej strony, cokolwiek oni zrobią, nie ma to nic wspólnego ze mną.
- Nie jestem od tego, aby komentować co robią. Pewnie mają swoje powody – dodał.
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.