Hamilton apeluje do fanów
Lewis Hamilton zwrócił się do fanów Mercedesa z prośbą o wsparcie i nienakręcanie negatywnych emocji.
Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team
Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / Motorsport Images
W lutym okazało się, że Hamilton postanowił wykorzystać zawartą w kontrakcie klauzulę i o rok skrócił swój planowany pobyt w Mercedesie. Z początkiem sezonu 2025 dołączy do Ferrari.
Od początku bieżącej kampanii z dwójki kierowców Mercedesa to George Russell notuje lepsze wyniki. W pojedynku kwalifikacyjnym (uwzględniającym sesje Shootout) prowadzi 9:2 z Hamiltonem. W tabeli łącznej ma 14 punktów więcej.
Hamilton, chwilami sfrustrowany wynikami, po kwalifikacjach w Monako, przegranych z Russellem, stwierdził, że „z jakiegoś powodu osiągi znikają z jego samochodu”. Dodał później, że nie spodziewał się pokonać zespołowego kolegę, ponieważ ten miał do dyspozycji ulepszone przednie skrzydło.
Jednak źródła Motorsport.com wskazują, że Hamiltona spytano czy chce w Monako korzystać z nowego elementu. Ten odmówił. Mercedes miał tylko jeden egzemplarz i gdyby doszło do uszkodzenia, konieczny byłby powrót do starej specyfikacji, a to wiązałoby się z koniecznością startu z alei serwisowej.
Z kolei w Kanadzie Hamilton był najlepszy w trzecim treningu, ale to Russell wygrał kwalifikacje, a potem szybciej jechał w wyścigu.
Wszystko to doprowadziło do spekulacji krążących w mediach społecznościowych na temat potencjalnego faworyzowania Russella.
Pytany o sprawę przed Grand Prix Hiszpanii, Hamilton zaapelował do kibiców swoich i Mercedesa.
- No cóż, chyba wiedzą, że jesteśmy teraz... Patrząc na minione lata, zawsze byliśmy mocnym zespołem. I zawsze ciężko razem pracowaliśmy. Łatwo dać się ponieść emocjom. Ale zawsze... Na przykład po ostatnim wyścigu odnosiłem się tylko do swoich osiągów.
- Myślę, że potrzebujemy wsparcia, a nie negatywizmu. Nie zdawałem sobie nawet sprawy, że George doświadcza czegoś złego. On w każdy weekend robi wszystko, co w jego mocy i rozwija zespół. Nie można mu nic zarzucić. Oczywiście, zawsze są rzeczy, które w samym zespole mogłyby być lepsze. A to można osiągnąć poprzez rozmowy i komunikację.
Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15
Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images
- I jest to coś, nad czym nieustannie pracujemy. Wszyscy jednak jedziemy na tym samym wózku. Ciężko razem pracujemy. Chcemy ten rok zakończyć z przytupem. Jesteśmy to winni naszej długiej relacji.
Z kolei Russell w sprawie publicznej obrony i wsparcia ze strony Hamiltona dodał:
- Szczerze mówiąc, nie zaglądam na Instagram czy Twittera - stwierdził Russell. - Do pewnego stopnia nadal to ja zajmuję się swoimi kontami. Cała treść przechodzi przeze mnie. To wszystko są moje wiadomości.
- Jednak media społecznościowe to miecz obosieczny. Jest wiele śmiesznych rzeczy oraz takich, które pozwalają ci być ze wszystkim na bieżąco. Z drugiej strony jest wiele negatywnych emocji.
- Tak jak powiedział Lewis, chcemy czuć wsparcie, a nie właśnie negatywne emocje. Generalnie [te sprawy] nie są czymś, co widziałem lub słyszałem. Oczywiście nigdy nie jest miło, gdy coś takiego się dzieje, ale niestety w takim świecie żyjemy. I dotyczy to każdej osoby publicznej.
Polecane video:
Oglądaj: Życie w Ferrari - wywiad z Vasseurem
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.