Hamilton widzi szansę dla Mercedesa
Lewis Hamilton zakłada, że niezbyt techniczny układ toru, na którym zostanie rozegrane Grand Prix Las Vegas, będzie korzystny dla jego zespołu Mercedesa.
Po dwóch udanych występach Lewisa Hamiltona, w Austin (gdzie ostatecznie stracił podium po dyskwalifikacji) i w Meksyku, Mercedes miał słaby weekend ostatnio w Brazylii.
Stajnia z Brackley nie była w stanie wypracować odpowiednich ustawień samochodu podczas Grand Prix Brazylii. Trudności te przełożyły się na dużą degradację opon w ich samochodach w trakcie wyścigu na Interlagos. Sytuacja była na tyle zła, że rozważali nawet złamanie zasad parc ferme po sobotnim sprincie, aby dokonać radykalnej korekty konfiguracji W14 w celu zaradzenia bieżącym komplikacjom.
Ostatecznie zdecydowano się tego nie robić, ponieważ nie wiedziano, jaki efekt przyniosą ewentualne zmiany i czy poprawią sytuację kierowców.
Wiele różnorodnych rodzajów zakrętów i płynny środkowy sektor Autodromo José Carlos Pace stanowią znaczną różnicę w porównaniu do układu ulicznej areny, na której w ten weekend rozegra się Grand Prix Las Vegas. Zmagania odbędą się na pętli liczącej 6,201 km. Nitkę wyznaczono pomiędzy ekskluzywnymi hotelami i kasynami. Tor składa się z trzech długich prostych, w tym głównej o długości blisko dwóch kilometrów, połączonych nawrotami i wolnymi zakrętami o kącie 90 stopni. Są też dwa szybkie łuki, w których kierowcy nie będą zdejmowali nogi z gazu.
Hamilton, wypowiadając się na środowej konferencji prasowej przed nadchodzącym wydarzeniem w Vegas, ma nadzieję, że Mercedes będzie miał łatwiejsze zadanie z odpowiednim ustawieniem swojej maszyny. Aczkolwiek obawia się, że proste mogą podkreślić problemy ze zbyt dużym oporem powietrza generowanym przez ich pojazd.
- Zdecydowanie bardziej niż ostatnio - odpowiedział Hamilton na pytanie, jak bardzo czuje się pewny siebie przed przedostatnim wyścigiem sezonu 2023.
- Nadal sądzę, że czeka nas poważna próba sił. Trudno będzie doprowadzić opony do właściwego zakresu pracy w ten weekend. Często nie jesteśmy najszybsi na prostych, więc zobaczymy, czy nie stracimy zbyt dużo w tych sekcjach. Natomiast liczę, że utrzymamy odpowiednie tempo w zakrętach - kontynuował. - To nie jest najbardziej techniczny tor, więc mam nadzieję, że będzie nam nieco łatwiej.
Hamilton powiedział, że Brazylia „na pewno była jednym z najgorszych” doświadczeń w jego 10-letnim okresie współpracy z Mercedesem.
- Rzecz jasna bolid ma pewien potencjał. Wcześniej zaliczyliśmy naprawdę dwa świetne wyścigi. Ostatnio natomiast wprowadziliśmy złe ustawienia, czemu winni byliśmy wszyscy w zespole - zaznaczył.
Brytyjczyk pokusił się o stwierdzenie, że jest wdzięczny za to, że Mercedes miał trudności w tym roku w Brazylii, ponieważ pokazało to zespołowi, że musi jeszcze wiele popracować, aby wrócić do czołówki F1. Odniósł się do sytuacji z początków sezonów, gdy w szeregach formacji niemieckiego producenta zakładano, że poczynili postępy z W13 oraz W14 i koncepcją „zeropod”, szczególnie po zwycięstwie Russella w Interlagos w 2022 roku. Jednak ostatecznie okazało się, że przekonanie było błędne i postanowili sięgnąć po filozofię projektową stosowaną przez Red Bull Racing określaną jako „downwash”. Taka konstrukcja sekcji bocznych ma na celu jak najszybsze kierowanie powietrza, opływającego samochód, w kierunku podłogi.
Z drugiej strony 38-latek nie jest pewny, czy potrzebowali drastycznego przypomnienia, w jak niekorzystnym są położeniu, choć z trudnych sytuacji zawsze da się wyciągnąć pozytywne wnioski.
- Kiedy doświadczasz trudności, pozwala to spojrzeć na niektóre rzeczy z odpowiedniej perspektywy - wspomniał. - W zeszłym roku, pod koniec sezonu, wygrana była dla nas ogromnym wsparciem. Pozwoliło nam to myśleć, że w kolejnej kampanii poradzimy sobie lepiej. W rzeczywistości więc jestem wdzięczny za ostatni trudny start w Brazylii, ponieważ to pokazało nam, że jeszcze nie zbliżyliśmy się do notowania oczekiwanych wyników.
- Tym bardziej wiemy, że musimy ciężko pracować. Powinniśmy wykonać lepszą pracę we wszystkich aspektach. Nikt w zespole nie ma złudzeń - zdajemy sobie sprawę, że mamy stromą górę do pokonania - podsumował.
Video: Hamilton i Russell zapowiadają GP Las Vegas 2023
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.