Leclerc chciał rozmawiać z prezesem
Według włoskiej prasy Charles Leclerc w minionych dniach zażądał spotkania z prezesem Ferrari, Johnem Elkannem.
Reprezentant Ferrari - Charles Leclerc podczas Grand Prix Bahrajnu miał problemy z jednostką napędową SF-23 i nie dotarł do mety pierwszego wyścigu sezonu F1 2023. Odpadł w momencie, gdy podążał na trzeciej pozycji za duetem Red Bull Racing, Maxem Verstappenem i Sergio Perezem.
Wg La Gazetta dello Sport, po inauguracji tegorocznych mistrzostw, Monakijczyk natychmiast poprosił o prywatne spotkanie z prezesem Ferrari Johnem Elkannem, w Maranello. Gazeta informuje, że jego prośba została spełniona.
Leclerc zaniepokojony wydarzeniami z początku sezonu, w rozmowie z Elkannem, ale też i dyrektorem generalnym włoskiej marki Benedetto Vigną wskazał na konieczność podjęcia niezbędnych kroków w celu zaradzenia zaistniałej sytuacji, aby nie doszło do powtórek trudności z poprzedniej kampanii, kiedy Scuderię nękały zarówno problemy z awaryjnością, jak i częste błędy w strategiach wyścigowych.
Ferrari nie skomentowało tych doniesień.
Tymczasem szef Formuły 1 Stefano Domenicali wskazał w ostatnich dniach, że 25-letni Leclerc, którego kontrakt z Ferrari wygasa po sezonie 2024, jest obecnie na jednym z najważniejszych etapów kariery i powinien mocno przycisnąć włoską formację, aby nie szczędziła wysiłków w walce o mistrzostwo świata.
- Charles wie, że to dla niego decydujące lata. Musi oczekiwać od zespołu najlepszego możliwego samochodu, ale jednocześnie nie może sobie pozwolić na żaden błąd w przeciwnym razie problemy się pogłębią - mówił Domenicali dla Sportmediaset. - To bardzo ważny etap w kontekście przyszłości Leclerca. Musi być bardzo pragmatyczny, bo wygrana z Ferrari to coś niezwykłego, a inne zespoły aktualnie nie zapewnią mu szansy na walkę o zwycięstwo. Powinien być siłą napędowa swojej stajni.
Od tego roku na czele Scuderii stoi Frederic Vasseur, który na stanowisku szefa zespołu zastąpił Mattię Binotto. Wskazuje na potrzeby zmian, ale nie zapowiada rewolucji w Maranello. Niedawno wprowadził przetasowania w grupie odpowiedzialnej za strategię wyścigową, której od teraz przewodzi Ravin Jain.
Z Ferrari żegna się jeden z głównych inżynierów - David Sanchez, odpowiedzialny za projektowanie bolidów i prace rozwojowe. W tym przypadku miała to być decyzja stojąca wyłącznie po stronie Francuza, który po przymusowym okresie urlopowym prawdopodobnie wróci do pracy w McLarenie.
- Ferrari zawsze było punktem odniesienia we Włoszech. Jednak świat Formuły 1 nie stoi w miejscu. Rozwinęły się kolejne zespoły i kierowcy. To jasne, że kiedy dyskutujemy o Ferrari we Włoszech, mówimy o.... narodowej drużynie, której wszyscy kibicują i którą wszyscy wspierają. Jednak konkurencja jest bardzo silna - przekazał Domenicali, który szefował tej ekipie w latach 2008-2014. - Mówienie „jesteśmy Ferrari” już nie wystarczy. Trzeba pracować nad słabymi punktami, aby iść naprzód, nie wchodząc w typowo włoski wymiar ekspresyjności. Tylko dzięki determinacji można wygrzebać się z trudnych sytuacji. Zaledwie po jednym wyścigu nie należy ulegać emocjom, trzeba pozostać skupionym próbując rozwiązać problemy.
Video: Ferrari 499P - Przygotowania do sezonu WEC 2023
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.