Leclerc liczy na płynne przejście
Monakijczyk uważa, że Ferrari przejdzie „płynną transformację”, gdy nowy szef zespołu z Maranello obejmie stanowisko w przyszłym roku.
Zespół Ferrari ogłosił niedawno, że Mattia Binotto złożył rezygnację i odejdzie z ekipy pod koniec grudnia, a jego następca nie został jeszcze potwierdzony.
Szef Alfy Romeo, Fred Vasseur, który w przeszłości współpracował z Charlesem Leclerkiem zarówno w ART, jak i w Sauberze, jest uważany za jednego z faworytów do zdobycia stanowiska w ekipie z Maranello.
- Mattia zadzwonił do mnie, aby powiedzieć, że odchodzi. Szanuję jego decyzję. Mogę mu tylko podziękować. Oczywiście wierzył we mnie od samego początku, dał mi bardzo długi kontrakt. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Teraz musimy skupić się na przyszłości i podjęciu właściwych wyborów, aby w przyszłym roku stanowić nieco większe wyzwanie dla Red Bulla - powiedział Leclerc.
Monakijczyk w sposób przeczący odpowiedział na sugestię, że zmiana szefa zespołu może być destrukcyjna z powodu zmiany podejścia do prowadzenia ekipy.
- Nigdy nie doświadczyłem zmiany szefa zespołu. Prawdopodobnie zajmie to trochę czasu, zanim szef oswoi się z systemem i Ferrari, ponieważ to ogromny zespół. Ale jeśli zostanie to zrobione we właściwy sposób, to nie sądzę, żebyśmy ucierpieli na tym na torze. Jestem więc prawie pewien, że będzie to płynne przejście - stwierdził kierowca Scuderii.
Leclerc podkreślił, że nie ma nic do powiedzenia na temat tego, kto mógłby zastąpić Binotto, zauważając, że decyzję podejmą prezes Ferrari John Elkann i dyrektor generalny Benedetto Vigna.
- Nie będę tego komentował. Oczywiście to też nie jest moja decyzja, John i Benedetto podejmą decyzję. My po prostu staramy się skupić na naszej pracy w symulatorze, z zespołem, aby mieć jak najlepszy samochód wyścigowy na przyszły rok. Ale decyzja zostanie podjęta przez nich - powiedział Leclerc, gdy zapytano go o to, czy ma osobiste preferencje w kontekście nowego szefa.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.