McLaren nie będzie taki mocny
Według Oscara Piastriego samochód McLarena nie będzie w trakcie weekendu w Austin tak konkurencyjny, jak podczas kilku ostatnich wyścigów.
Poza dominującym wciąż Red Bullem, to McLaren jest rewelacją drugiej połowy sezony. Podczas trzech ostatnich weekendów ekipa z Woking zdobyła aż 104 punkty. W Singapurze tylko Lando Norris zmieścił się w trójce, ale w Japonii i Katarze już obaj kierowcy mieli okazję stać na podium.
Entuzjazm przed rozpoczynającym się dzisiaj, sprinterskim weekendem z Grand Prix Stanów Zjednoczonych gasi nieco Piastri, który podkreśla, że wyboisty i pełny wolnych zakrętów tor COTA w Austin nie będzie premiował MCL36.
- Jestem tu drugi raz. Byłem już wcześniej, ale się nie ścigałem - powiedział Piastri, który w zeszłym roku zaliczył na COTA testy jeszcze w barwach Alpine. - To fajny tor. Ma wiele różnych typów zakrętów. Zmiany wysokości też są fajne.
- Zobaczymy, co z naszą konkurencyjnością. Nie sądzę, aby było tak dobrze, jak podczas niedawnych weekendów. Mam jednak nadzieję, że będziemy w grze.
Dopytywany o swoje obawy, Piastri dodał, że po prostu nie wierzy, by McLaren był zdecydowanym liderem pogoni za Red Bullem.
- Mówiąc, że nie będziemy tak silni, jak ostatnio, jednocześnie wierzę, że będziemy w walce z Ferrari i Mercedesem. Widziałem, że Mercedes ma kilka poprawek, więc przekonamy się, jak im pójdzie. Jednak przez ostatnie kilka weekendów, mimo że Mercedes był szybki, to my znajdowaliśmy się najbliżej Red Bulla.
Poproszony o wskazanie cech COTA, które nie służą McLarenowi, Piastri doprecyzował:
- Wydaje mi się, że szczególnie te wyboje nie będą naszym sprzymierzeńcem. Generalnie nigdzie nie są, ale tu możemy cierpieć trochę bardziej. Jest tu też więcej wolnych zakrętów niż w Katarze i Japonii. To również nie pomoże. To dwa główne czynniki.
Norris zgodził się z zespołowym kolegą w ocenie szans McLarena: - Tutaj nie jestem taki pewny [odnośnie konkurencyjności]. Jest tu po prostu dużo więcej wolnych zakrętów, które nie są naszą mocną stroną.
- Na torach tego typu Mercedes jest bardzo mocny, Ferrari też będzie. Aston w przeszłości także dobrze się tu spisywał. Katar naprawdę nam odpowiadał. Sporo średnich i bardzo szybkich zakrętów, w których jesteśmy prawie na równi z Red Bullem. Tutaj jest tego mniej, a prędkości są niższe.
- Nie mówię, że to będzie zły weekend. Nadal będziemy w walce, ale ta będzie bardziej zacięta.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.