Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mercedes nie będzie czekał

Toto Wolff stwierdził, że Mercedes jeszcze przed kolejną rewolucją techniczną - zapowiedzianą na 2026 rok - chce wrócić do wygrywania w Formule 1.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14, Sergio Perez, Red Bull Racing RB19

Ostatnia gruntowna zmiana przepisów technicznych, datowana na 2022 rok, nie okazała się dla Mercedesa szczęśliwa. Długoletni dominatorzy nie trafili z koncepcją wyszczuplonych sekcji bocznych, a i po jej porzuceniu nie udało się nawiązać walki z Red Bullem. W ciągu dwóch sezonów w Brackley cieszyli się tylko z jednego zwycięstwa. George Russell był najlepszy w Grand Prix Sao Paulo w 2022 roku.

Z myślą o sezonie 2024 Mercedes zamierza dokładnie sprawdzić - i niewykluczone, że zmienić - każdy obszar swojego samochodu. W Brackley zapewniają, że nie chcą czekać na kolejną rewolucję techniczną, ale będą kontynuować plan naprawczy przez dwa kolejne lata.

- Nie chcę się poddawać i porzucać planu naprawczego, mówiąc: „W porządku, poczekajmy do 2026 roku na nowy samochód i na nowy silnik” - powiedział Wolff w wywiadzie udzielonym Motorsport.com.

- Przed nami jeszcze dwa ważne lata. Chcę, aby były one świadectwem siły zespołu. Pokażemy, że jesteśmy w stanie się poprawić i walczyć o mistrzostwo. To jasny cel.

Czytaj również:

Wolff zdaje sobie jednak sprawę, że szanse Mercedesa na powrót na sam szczyt tabeli nie są duże. Pomóc może dopiero wspomniana rewolucja techniczna.

- Oceniając szanse, jest to bardzo trudne. Zerknijmy na występy innych. Aston Martin bardzo poprawił się zimą, McLaren odrobił sekundę dzięki poprawce, która miała im dać 0,25 s. Trzeba znaleźć idealny punkt, który odblokowuje potencjał.

- Myślę, że największy wpływ ma to, gdy kierowcy otrzymają samochód, któremu mogą zaufać. A w tej chwili go nie mają.

W podobnym tonie wypowiedział się niedawno Lewis Hamilton. Siedmiokrotny mistrz świata pozostaje optymistą, ale zdaje sobie sprawę ze skali wyzwania.

- Wierzę, że teraz ową „Gwiazdę Północy” już mamy, w przeciwieństwie do dwóch ostatnich lat. Jednak droga nadal nie jest prosta. Myślę jednak, że dużo lepiej rozumiemy samochód. W międzyczasie stworzyliśmy świetne narzędzia. Naturalnie, że jestem pełen nadziei. Ale nie zamierzam wstrzymywać oddechu.

Sezon 2024 ruszy w pierwszych dniach marca od Grand Prix Bahrajnu.

Czytaj również:

Polecane video:

Poprzedni artykuł Kalendarz F1 do poprawki
Następny artykuł Verstappen dostrzega słabości

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry