Mercedes „wróci” w 2024 roku
Zdaniem przedstawicieli McLarena zespół Mercedesa wróci do wysokiej formy w sezonie 2024. W Woking ostrożnie wypowiadają się za to o swoich szansach.
McLaren słabo rozpoczął sezon, w pierwszych ośmiu wyścigach punktując jedynie trzykrotnie. Jednak począwszy od Grand Prix Austrii - gdzie ekipa z Woking wprowadziła pierwszy solidny pakiet poprawek - przynajmniej jeden MCL60 każdorazowo finiszował w dziesiątce.
Jednak pomimo zwyżki formy, Andrea Stella - szef zespołu - przyznał, że ekipa w obszarze aerodynamiki nie jest nawet w połowie drogi. Kolejny progres może być więc na wagę zwycięstw, a szanse na udany rozwój wzrosły po uruchomieniu całkowicie nowego tunelu aerodynamicznego. To w nim powstaje już przyszłoroczny samochód.
Stella jednocześnie ostrożnie wypowiada się o przyszłorocznych szansach McLarena. Pomijając Red Bulla, oczywistego faworyta, podkreśla potencjał Mercedesa, który przy całkowicie zmienionej koncepcji może stworzyć konkurencyjny samochód.
- W tej chwili jesteśmy podbudowani tym, jak przebiega rozwój przyszłorocznego samochodu - powiedział Stella. - Jednocześnie mam jednak wrażenie, że u wszystkich jest podobnie. W padoku jest już całkiem jasne, które koncepcje są najlepsze.
- Nie wiemy czy rozwijamy się szybciej niż inne zespoły. A przede wszystkim czy szybciej od Red Bulla. No i nie zapominajmy o Mercedesie. Oni już chyba wiedzą nad czym muszą pracować. I wydaje mi się, że ich forma dość wyraźnie podskoczy.
- Nie ma obecnie żadnych faktycznych oznak wskazujących, jak może być układ sił w przyszłym roku. Myślę, że wszystko jeszcze może ewoluować.
Stella przyznał także, że tempo rozwoju i tegoroczny progres są lepsze, niż oczekiwał. Zaznaczył też dla niego liczy się proces, a nie suche wyniki.
- Jestem skoncentrowany na procesie. Można mieć cele. Możesz powiedzieć, że jeśli chodzi o kamienie milowe z punktu widzenia wyników, są takie i takie cele.
- Jednak generalnie pracujesz w najszybszym, rozsądnym tempie, w jakim możesz utrzymać rozwój. I potem patrzymy, co nam to da. Jeśli spróbujesz robić coś szybciej, iść na skróty, może się okazać, że przywieziesz na tor rzeczy, które nie działają, bo nie zachowałeś metodologii.
- Patrząc na ten sezon, myślę, że nieznacznie wyprzedzamy to, gdzie w najbardziej optymistycznych oczekiwaniach chcieliśmy się znaleźć.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.