Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mercedes „wróci” w 2024 roku

Zdaniem przedstawicieli McLarena zespół Mercedesa wróci do wysokiej formy w sezonie 2024. W Woking ostrożnie wypowiadają się za to o swoich szansach.

Lando Norris, McLaren MCL60, George Russell, Mercedes F1 W14

McLaren słabo rozpoczął sezon, w pierwszych ośmiu wyścigach punktując jedynie trzykrotnie. Jednak począwszy od Grand Prix Austrii - gdzie ekipa z Woking wprowadziła pierwszy solidny pakiet poprawek - przynajmniej jeden MCL60 każdorazowo finiszował w dziesiątce.

Jednak pomimo zwyżki formy, Andrea Stella - szef zespołu - przyznał, że ekipa w obszarze aerodynamiki nie jest nawet w połowie drogi. Kolejny progres może być więc na wagę zwycięstw, a szanse na udany rozwój wzrosły po uruchomieniu całkowicie nowego tunelu aerodynamicznego. To w nim powstaje już przyszłoroczny samochód.

Czytaj również:

Stella jednocześnie ostrożnie wypowiada się o przyszłorocznych szansach McLarena. Pomijając Red Bulla, oczywistego faworyta, podkreśla potencjał Mercedesa, który przy całkowicie zmienionej koncepcji może stworzyć konkurencyjny samochód.

- W tej chwili jesteśmy podbudowani tym, jak przebiega rozwój przyszłorocznego samochodu - powiedział Stella. - Jednocześnie mam jednak wrażenie, że u wszystkich jest podobnie. W padoku jest już całkiem jasne, które koncepcje są najlepsze.

- Nie wiemy czy rozwijamy się szybciej niż inne zespoły. A przede wszystkim czy szybciej od Red Bulla. No i nie zapominajmy o Mercedesie. Oni już chyba wiedzą nad czym muszą pracować. I wydaje mi się, że ich forma dość wyraźnie podskoczy.

- Nie ma obecnie żadnych faktycznych oznak wskazujących, jak może być układ sił w przyszłym roku. Myślę, że wszystko jeszcze może ewoluować.

Czytaj również:

Stella przyznał także, że tempo rozwoju i tegoroczny progres są lepsze, niż oczekiwał. Zaznaczył też dla niego liczy się proces, a nie suche wyniki.

- Jestem skoncentrowany na procesie. Można mieć cele. Możesz powiedzieć, że jeśli chodzi o kamienie milowe z punktu widzenia wyników, są takie i takie cele.

- Jednak generalnie pracujesz w najszybszym, rozsądnym tempie, w jakim możesz utrzymać rozwój. I potem patrzymy, co nam to da. Jeśli spróbujesz robić coś szybciej, iść na skróty, może się okazać, że przywieziesz na tor rzeczy, które nie działają, bo nie zachowałeś metodologii.

- Patrząc na ten sezon, myślę, że nieznacznie wyprzedzamy to, gdzie w najbardziej optymistycznych oczekiwaniach chcieliśmy się znaleźć.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Rozsądne wybory AlphaTauri
Następny artykuł O przyszłości dopiero zimą

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry