Obawy dotyczące AlphaTauri i Red Bulla
Dyrektor generalny McLarena Zak Brown przyznał, że ma duże obawy związane ze ścisłą współpracą AlphaTauri i Red Bull Racing.
Koncern Red Bull nadal utrzymuje dwa zespoły w Formule 1: główny czyli Red Bull Racing oraz siostrzane AlphaTauri.
Ten drugi, wspierany przez ORLEN, zespół z Faenzy miał za zadanie wyraźnie poprawić swoje wyniki w 2023 roku. To udało się w drugiej części kampanii. AT-04 otrzymał spory pakiet poprawek w finałowej części sezonu. Zwiększyły się osiągi zwłaszcza w wolnych zakrętach, a to jest akurat jedną z - niewielu - słabości Red Bulla. Rywale zaczęli się więc zastanawiać, jakie obopólne korzyści mogą płynąć ze ścisłej współpracy dwóch „spokrewnionych” ekip.
Chociaż Christian Horner zapewnił, że wszystko jest zgodnie z regulaminem, a na mariażu stempel postawiła FIA, Brown przyznał, że obawy ma duże.
- Pytanie za milion dolarów, na które odpowiedzi nikt nie zna, brzmi, jak wcześnie Red Bull „wyłączył” tegoroczny samochód - powiedział Brown w rozmowie z Motorsport.com. - Wiemy, że my mieliśmy przewagę osiągów nad resztą, osiągnęliśmy wysokie tempo rozwoju i zmniejszyliśmy stratę do Red Bulla. Nikt jednak nie wie czy oni zatrzymali rozwój i ich złapaliśmy, czy rozwijali się dalej?
- Mamy też spore obawy dotyczące sojuszu AlphaTauri i Red Bulla i uważam, że jest to coś, czym należy zająć się w przyszłości. Sport ma jeszcze wiele do zrobienia, aby upewnić się, że każdy jest naprawdę niezależny.
Zespoły mogą legalnie nawiązywać współpracę techniczną, jak, na przykład, Ferrari i Haas. Możliwy jest także zakup określonych elementów. Należą do nich układ hydrauliczny, skrzynia biegów i zawieszenie.
Obawy rywali związane z AlphaTauri i Red Bullem dodatkowo urosły po tym, jak pierwszy z wymienionych zespołów postanowił przenieść część personelu z Faenzy do Bicester w Wielkiej Brytanii.
- Te dwa zespoły mają wspólnego właściciela i w innej dyscyplinie nie byłoby to możliwe - kontynuował Brown. - Red Bullowi może to dać korzyści na wiele sposobów. Nie bez przyczyny przenoszą wiele osób z Włoch.
- Zamierzają, jak mówił Helmut, czerpać możliwie największe korzyści z faktu posiadania dwóch zespołów. Rozumiem to, ponieważ pozwalają na to przepisy. Musimy jednak przyjrzeć się dokładniej technicznym porozumieniom.
Photo by: Zak Mauger / Motorsport Images
Yuki Tsunoda, AlphaTauri AT04
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.