Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Charles Leclerc, Ferrari, Max Verstappen, Red Bull Racing

Obyło się bez kary

Martin Brundle twierdzi, że Max Verstappen zasłużył na surową karę za manewr tuż po starcie do Grand Prix Meksyku.

Start do Grand Prix Meksyku przyniósł wiele emocji, kiedy cztery czołowe samochody wjechały obok siebie w pierwszy zakręt.

Przed pierwszą strefą hamowania Verstappen znalazł się na lewym zewnętrznym krawężniku. Zdobywca pole postion, Lando Norris znajdował się po wewnętrznej stronie prawego zakrętu i od Holendra dzieliły go dwa bolidy Ferrari.

Kierowca Red Bulla zablokował koła, kiedy zorientował się, że za szybko wchodzi w zakręt i pojechał prosto do wyjścia z zakrętu #3, awansując na trzecie miejsce.

Brundle, były kierowca Formuły 1 ukarałby Verstappena przejazdem przez aleję serwisową za przecięcie zakrętów 1-2-3 po starcie Grand Prix Meksyku.

Co prawda Verstappen przepuścił Lewisa Hamiltona i wrócił na czwartą pozycję, którą zajmował przed pierwszym zakrętem, ale takie zachowanie i tak jest niedopuszczalne, według Brundle’a.

Czytaj również:

- Max powinien dostać karę, bo jeśli ustawisz samochód po skrajnej lewej stronie i w prawy zakręt wchodzą równocześnie cztery samochody, to nie zmieścisz się w tym zakręcie – powiedział komentator Sky Sports w podcaście F1 Show. 

- Widać, jak Max przyspiesza i nie zrobił absolutnie nic, żeby pokonać zakręty 1, 2 i 3. Za to powinien dostać karę.

- Max zaryzykował będąc po zewnętrznej stronie zakrętu, doskonale wiedząc, że jeśli coś nie wyjdzie, to może po prostu wcisnąć gaz i pojechać dalej.

- Powinna być nałożona na niego kara, jako odpowiedni środek odstraszający, żeby powstrzymać takie manewry w przyszłości - dodał.

Mistrz świata Formuły 1 z 1997 roku, Jacques Villeneuve, nie zgodził się z Brudle’em, argumentując, że Verstappen – jak to często robi w swoim bezwzględnym dążeniu do perfekcji – po prostu nagiął zasady, nie łamiąc ich.

- Oddał później pozycję Hamiltonowi, więc zgodnie z przepisami nie zasługiwał na karę. W takiej sytuacji trzeba po prostu przestrzegać zasad, choć wiemy, że zasady są w rzeczywistości bardzo źle napisane.

- Wiedział, że warto zaryzykować, czy więc zasłużył na karę? Z punktu widzenia samej jazdy – tak. Biorąc pod uwagę przepisy – nie. W tym tkwi problem.

Charles Leclerc, również znajdujący się na zewnętrznej skrócił zakręt nr 2 i objął prowadzenie. Monakijczyk przepuścił Norrisa, ale co najważniejsze, utrzymał pozycję przed Hamiltonem.

- Z mojego punktu widzenia, Charles przynajmniej spróbował pokonać pierwszy zakręt, ale zignorował zakręt #2 i za to też należy się 10 sekund kary – powiedział Brundle.

Leclerc i Verstappen ostatecznie stanęli na podium w Meksyku. Holender powiększył dzięki temu jeszcze bardziej swoje szanse na tytuł, ponieważ jego strata do lidera klasyfikacji generalnej, Lando Norrisa, zmalała do 36 punktów.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Tylko spokój
Następny artykuł Czekali do ostatniej chwili

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry